Ustawa antynikotynowa podniosła temperaturę dyskusji na temat szkodliwości palenia.
Ci posłowie, to lekarze. Byli przeciwni wprowadzeniu poprawek łagodzących restrykcje proponowane wcześniej w ustawie antynikotynowej.
Jednym z posłów, który złamał klubową dyscyplinę jest Janina Okrągły z Prudnika. W rozmowie z Gazetą Wyborczą zaznacza, że jest nie tylko posłanką, ale i lekarzem i chce „móc spoglądać w oczy swoim pacjentom”. Uważa, że po poprawkach ustawa jest bardzo podobna do tej obowiązującej do tej pory.
– Wprawdzie na przystankach nie można palić, ale chodziło przecież głównie o to, aby papierosy zniknęły z lokali gastronomicznych. Wycofanie się z tego jest o tyle przykre, że większość lokali już jest dla niepalących i teraz może się ta tendencja odwrócić – mówi Gazecie posłanka Okrągły.
Uważa, że ustawa dawała możliwość zadbania m.in. o zdrowie młodych ludzi, którzy spotykają się w pubach. W jej opinii, jeśli choć trochę utrudni im się palenie, nie będą mieli w przyszłości takich kłopotów ze zdrowiem, jakie mają starsi palacze. Powiedziała, że jako lekarz na co dzień spotyka się z palaczami, którzy z powodu nałogu zachorowali na raka płuc, krtani, a nawet wargi. Wielu z nich dopiero wtedy stać na refleksję i przyznają, że żałują iż wcześnej nie pomyśleli o zdrowotnych konsekwencjach.
Zdaniem posłanki Okrągłej nadzieja w Senacie, który może oddalić poprawki. Uważa, że dotyczas dyskusje o paleniu nie przebiegały „po linii partyjnej”, tylko wiekowej. Im ktoś starszy, tym bardziej był za zaostrzeniem ustawy, im młodszy, tym bardziej za liberalnym podejściem.
Obok Janiny Okrągły z klubu PO wyłamał się jeszcze jeden poseł Grzegorz Sztolcman z Częstochowy, także lekarz.
– Złożyło się na to kilka czynników. Jestem chirurgiem i w swojej pracy spotykam się często z dramatycznymi skutkami palenia papierosów. Także moje rodzinne doświadczenia, ale też i osobiste przekonanie kazały mi głosować przeciwko ustawie w takiej wersji. Uważam, że tylko szeroki zakaz jest w stanie zmienić coś w zakresie ochrony biernych palaczy – mówi portalowi rynekzdrowia.pl poseł Sztolcman.
W jego opinii, przegłosowana przez sejm nowelizacja sprawi, że zdecydowana większość lokali będzie przeznaczona dla palących. Ci, którzy nie palą, będą narażeni na bierne palenie, a dla chcących rzucić palenie zabraknie zachęty: – Wielu palaczy, z którymi rozmawiałem, oczekiwało takiego zakazu. Mieli nadzieję, że zmusi ich on chociaż do ograniczenia palenia papierosów.
Czytaj więcej: zakaz palenia tytoniu | Platforma Obywatelska | ustawa antynikotynowa | Janina Okrągły | zakaz palenia w miejscach publicznych
Nowy Sącz: coraz więcej chorych na gruźlicę
Plastry, gumy i... książka profesora
W jaki sposób wpływano na osoby decydujące o kształcie ustawy? Lobby
antynikotynowe organizowało wiele spotkań i konferencji. W listopadzie 2009 r. odbyła się konferencja