GRUPA PTWP

Dajmy szansę normalności

  • Mariusz Jędrzejczak
  • 02-04-2010 06:35

Opublikowane ostatnio stanowisko Konwentu Marszałków Województw w sprawie proponowanych zmian w zasadach funkcjonowania publicznych placówek ochrony zdrowia, z perspektywy ich kadry zarządzającej i organów założycielskich, trzeba uznać za zdecydowanie krok we właściwym kierunku - uważa Mariusz Jędrzejczak, p.o dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Zgierzu.

Marszałkowie, reprezentujący organy założycielskie większości publicznych szpitali, dali bowiem wyraz dobrej znajomości najważniejszych problemów podległych im jednostek. Co więcej, formułując wezwanie do wprowadzenia możliwości odpłatnego świadczenia usług medycznych, na które skończyły się limity kontraktowe z NFZ, dbają o racjonalność wykorzystywania przyznanych podległym im szpitalom, środków na inwestycje w sprzęt i wyposażenie. A więc o racjonalność wydatkowania publicznych pieniędzy.

W sytuacji permanentnego niedoboru środków publicznych na sfinansowanie potrzeb zdrowotnych społeczeństwa, taki wniosek formułowany jest od dawna przez większość środowiska związanego z publiczną ochroną zdrowia. Przynajmniej trzy argumenty przemawiają za poparciem cytowanego wyżej stanowiska

Wprowadzenie zasady odpłatności, w części bądź w całości, za tzw. świadczenia ponadlimitowe, byłoby krokiem do faktycznego zrównania pozycji na rynku usług medycznych, publicznych i niepublicznych placówek. Mówiąc wprost, publiczne szpitale otrzymałyby takie same możliwości funkcjonowania jak ich niepubliczna konkurencja.

Warto zaznaczyć, że to m.in. z tego powodu, w niepublicznych placówkach nie występuje powszechne w pozostałych jednostkach, zjawisko tzw. „nadwykonań”. Czyli udzielonych praktycznie świadczeń, za które NFZ nie chce płacić, bo przekroczone zostały limity kontraktowe. W komercyjnej jednostce, za takie świadczenie, jeśli nie chce czekać, płaci pacjent.

Trudno również nie zauważyć, że postulowana przez Konwent możliwość odpłatności za usługi medyczne daje szansę na znacznie bardziej racjonalne wykorzystanie środków inwestycyjnych w placówkach publicznej ochrony zdrowia. Wprowadzenie Jednorodnych Grup Pacjentów, a następnie tzw. „ustawy koszykowej” wymusiło na placówkach, a tym samym ich organach założycielskich, znaczne nakłady dostosowawcze na zakupy sprzętu, aparatury itp.

Zgodnie z zasadami księgowymi inwestycje te podlegają amortyzacji, stanowiącej dla placówek istotny element kosztów. W normalnych warunkach rynkowych koszt ten jest rekompensowany wzrostem ilości i jakości świadczonych usług, większą sprzedażą, a zatem większymi przychodami. W realiach rynku reglamentowanego kontraktami z NFZ, często tak się nie dzieje. Wydatkowane środki nie „pracują” tak racjonalnie i efektywnie, jak należałoby tego oczekiwać, zarówno z punktu widzenia rachunku ekonomicznego, jak i potrzeb pacjentów.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • »

Czytaj więcej:    współpłacenie |  Mariusz Jędrzejczak |  odpłatność za leczenie

Odpłatność
  • 2010-04-09
  • 14:30:36
  • ~Bill
Sprawa ma oczywiście drugie dno...............
Ładnie wszystko się mówi o częściowej odpłatności jak to będzie cacy.
Chodzi o zupełnie coś innego. Miało być przekształcenie wszystkich szpitali w spółki-wtedy nomenklatura PO i lokalni działacze samorządowi mieli się uwłaszczyć na majątku Służby Zdrowia(budynki szpitali,tereny itd). Przypomnijmy sobie Pania Sawicką i jej zapewnienie że"interesy na służbie zdrowia robione będą". Złowrogi Kaczyński częściowo to pokrzyżował wetując prywatyzację. No to lu! go planem B-ale brakuje kasy. Natomiast większość szpitali przejęli działacze samorządowi i ludzie PO (często o ciemnej przeszłości). W NFZ nie ma pieniędzy bo składki maleją -co robić?. Ano teraz wszyscy samorządowcy pieją: uchwalmy ustawę (dla dobra pacjenta oczywiście) o częściowej odpłatności. Żywa gotówka od ludzi będzie płynęła do prezesów spółek,Dyrektorów i zarządów szpitali z pomięciem pośredników-pospólstwo będzie musiało płacić "bo limity już się wyczerpały". I stąd takie parcie polityczne na częściową odpłatność. A naiwni lekarze którzy tu się wpisują jak myślą że coś będą z tego mieli pracownicy i chorzy to się grubo mylą!!Wszystko trafi w rączki"Zarządów" i Dyrekcji i zostanie odpowiednio zagospodarowane.Najczęściej do własnej kieszeni!. Stad takie parcie różnych dyrektorów i menadżerów, namiestników PO -wskiej nomenklatury na uchwalenie tej ustawy. Ale jest jedno ale-to daje złą opinie polityczną ale "górze " PO bo nastawia przeciw nim ludzi którzy muszą płacić a wybory za pasem. Pomniejszym działaczom i dyrektorom szpitali z nadania PO na tym nie zależy bo spodziewają się szmalu bezpośrednio od zmuszonych do tego pacjentów i ustawienia się na całe życie. Nie ma jeszcze Solorzy ,Walterów i Kulczyków w Służbie Zdrowia ale wielu Dyrektorom Szpitali i tzw. "menadżerom" z PO to się marzy.............
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia