Czy w finansowaniu POZ potrzebne są dodatek motywujący i premia za wynik? Nie wszyscy lekarze zgadzają się z oceną, że stawka kapitacyjna jest czynnikiem demotywującym Fot. Archiwum

W opinii ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła obecny sposób finansowania podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) raczej demotywuje niż motywuje lekarzy do działań, dlatego stawka kapitacyjna powinna być modyfikowana m.in. dodatkiem motywacyjnym za profilaktykę i promocję zdrowia.

W niektórych chorobach można by też stosować tzw. premię za wynik. Lekarze rodzinni uważają z kolei, że propozycje zmian powinny uwzględniać nie tylko kwestie finansowe, ale także realia ich pracy, czyli brak lekarzy i nadmierną biurokrację.

Konstanty Radziwiłł podczas wystąpienia na sejmowej Komisji Zdrowia 3 listopada
wskazał, że według ekspertów POZ może zabezpieczać 80-85 proc. potrzeb zdrowotnych obywatela. Daleko nam do tego - konstatował szef resortu zdrowia.

Zauważył, że kluczowe dla prawidłowego funkcjonowania POZ są koordynacja i informacja o tym, co dzieje z pacjentem, kiedy jest leczony w innych miejscach systemu oraz sposób finansowania.

Premia za wynik
W opinii ministra zdrowia, POZ powinna być naturalnie finansowana lepiej, ale przede wszystkim należy zmienić sposób finansowania.

- POZ byłaby nadal oparta na stawce kapitacyjnej, ale modyfikowanej dodatkiem za opiekę nad pacjentami przewlekle chorymi. Ten element już się pojawił, ale w dość dramatycznych okolicznościach został zdjęty z agendy i teraz trzeba do niego wrócić. Dochodzi jeszcze dodatek motywacyjny za profilaktykę i promocję zdrowia - mówił Radziwiłł.

- Stawka kapitacyjna byłaby uzupełniana budżetem powierzonym na badania diagnostyczne i pewne elementy AOS. Wydaje się również, że przynajmniej w niektórych chorobach można stosować tzw. premię za wynik, która zachęcałaby do jakości - wymieniał Konstanty Radziwiłł podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia.

Z takim podejściem zgadza się dr Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.

- Każdy ryczałtowy system wynagradzania - a do takich należy system
kapitacyjny - w takim samym stopniu demotywuje do podejmowania dodatkowych działań, w jakim system płacenia ''za usługę'' motywuje do generowania nadwykonań i realizacji świadczeń o wyższej cenie. Nawet wtedy, gdy nie ma medycznej potrzeby realizacji takiego świadczenia. Jest to zasada znana wszystkim, którzy zajmują się ekonomiką ochrony zdrowia - mówi Rynkowi Zdrowia prezes
Janicka.

Dodaje, że lekarze zrzeszeni w Porozumieniu Pracodawców Ochrony Zdrowia (PPOZ) opowiadają się za mieszanym systemem wynagradzania w podstawowej opiece zdrowotnej - kapitacyjnym i ''za usługę'' (fee for service).

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH