Czy to koniec szkolnej stomatologii?

Ze szkół w całym kraju systematycznie znikają, i tak już nieliczne, gabinety stomatologiczne. W nowym semestrze zjawisko to się jeszcze bardziej nasili, gdyż do szkoły nie przyjdą ci dentyści, którzy przegrali batalię o kontrakty na 2011 r. z prywatnymi placówkami.

Na Podkarpaciu umowy podpisały tylko 44 szkolne gabinety, a to i tak jeden z lepszych wyników w kraju. W woj. lubelskim taka sytuacja ma miejsce w co drugim szkolnym gabinecie. Lekarze biją na alarm: rośnie nam pokolenie bezzębnych dzieci.

Obecnie problem z próchnicą ma 50 proc. dzieci do 3. roku życia, w grupie 6-latków już 85 proc., wśród 18-latków odsetek ten stanowi aż 96 proc. Dostęp do świadczeń w sprywatyzowanej stomatologii ma dziś jedynie 28 proc niepełnoletnich pacjentów.

W rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl, prof. Barbara Adamowicz-Klepalska, konsultant krajowy w dziedzinie stomatologii dziecięcej, przyznała, że w kraju dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym praktycznie nie są leczone przez stomatologów, ponieważ rodzice uważają, że nie warto inwestować w zęby, które i tak wypadną. Dlatego praca stomatologów szkolnych jest nie do zastąpienia.

Gabinety stomatologiczne znikają ze szkół m.in. dlatego, że nie są w stanie konkurować z nowoczesnymi prywatnymi klinikami, które również biorą udział w konkursach na świadczenia stomatologiczne dla dzieci i młodzieży do 18 roku życia.

Jak zapewnia nas Małgorzata Bartoszek, rzecznik Lubelskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ mniejsza liczba umów dla gabinetów szkolnych nie oznacza mniejszego dostępu do takich świadczeń.

– W sumie na świadczenia stomatologiczne dla dzieci i młodzieży przeznaczamy w 2011 roku ponad 13 mln zł. To o ponad 411 tys. zł więcej niż w 2010 r. – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Małgorzata Bartoszek.

Jak wyjaśnia rzecznik, do konkursu ofert na takie usługi przystąpili różni świadczenoiodawcy, którzy spełniali określone wymogi. W oparciu o listę rankingową Fundusz wybrał oferty, które otrzymały największą liczbę punktów, a zarazem nie przekraczały wartości zamówienia.

Jak wyjaśniła nam Małgorzata Bartoszek, do niedawna NFZ mógł wyodrębnić pulę pieniędzy na takie świadczenia dla szkolnych gabinetów. Dziś, m.in. przepisy o równym dostępie do rynku, nie pozwalają już na takie działania.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH