Czy pacjenci będą mieć swoich reprezentantów w komisjach ds. orzekania o zdarzeniach medycznych?

Najwięcej kandydatów do pracy w komisjach ds. orzekania o zdarzeniach medycznych przedstawiło środowisko prawnicze. Mniej, ale wystarczająco, by komisje mogły pracować - środowisko medyczne. Najmniej kandydatur nadeszło od organizacji działających na rzecz pacjenta. W niektórych województwach dwie lub cztery, podczas gdy do prac komisji potrzebnych jest sześciu przedstawicieli.

W skład wojewódzkich komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych wchodzić będzie 16 członków. Po jednym członku powołają minister właściwy do spraw zdrowia i Rzecznik Praw Pacjenta. Pozostałych czternastu wybierze wojewoda.

Na ich powołanie ma czas nie później niż do dnia 31 grudnia 2011 r. Tymczasem nieliczne kandydatury zgłoszone przez organizacje społeczne działające na rzecz praw pacjenta nie pozwalają wybrać wymaganych 6 członków, reprezentujących w komisjach to środowisko.

W skład komisji wchodzić mają: 4 osoby powołane spośród kandydatów zgłoszonych przez samorządy zawodowe lekarzy, lekarzy dentystów, pielęgniarek i położnych, 4 powołane spośród kandydatów zgłoszonych przez samorząd zawodowy adwokatury oraz samorząd radców prawnych oraz 6 członków zgłoszonych przez organizacje pacjenckie działające na terenie województwa (powołani muszą posiadać wykształcenie w dziedzinie nauk medycznych lub prawnych).

Najchętniej zgłaszali się prawnicy

Kandydatury na członków komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych urzędy wojewódzkie przyjmowały do końca września. Jednak nadal czekają na kandydatów organizacji pacjenckich.

Najwięcej kandydatur przedstawiło środowisko prawnicze. W województwie mazowieckim, gdzie nadesłano najwięcej aplikacji w całej Polsce (97 zgłoszeń), z Okręgowej Rady Adwokackiej i Okręgowej Izby Radców Prawnych wpłynęło odpowiednio 38 i 35 kandydatur. W województwie dolnośląskim chętnych do pracy w komisji jest 17 prawników, w łódzkim 26, w zachodniopomorskim 36, w wielkopolskim 7, a w podlaskim 14.

Niewielu kandydatów, ale wystarczająco, by zaspokoić potrzeby komisji wystawiło środowisko medyczne. Na Dolnym Śląsku samorządy zawodowe lekarzy i lekarzy dentystów, pielęgniarek i położnych oraz diagnostów laboratoryjnych zgłosiły 10 kandydatów. W województwie świętokrzyskim - 23, w wielkopolskim, lubelskim i łódzkim po 11, w zachodniopomorskim 15, w mazowieckim i małopolskim po 10, ale już w podlaskim chętnych do pracy w komisji było jedynie 5 osób.

Najgorzej wygląda sytuacja, w przypadku kandydatów zgłoszonych przez organizacje pacjenckie. Urzędy mają nadzieję, że chociaż po czasie, to oferty jeszcze wpłyną.

Problemu nie będzie w niewielu województwach. Na pewno w mazowieckim i łódzkim, gdzie wpłynęło 13 aplikacji, być może w podlaskim i lubelskim, gdzie kandydatów jest po 6., czy w świętokrzyskim, gdzie jest ich 7, ale już w dolnośląskim jest ich zaledwie 4, w małopolskim 3, a w zachodniopomorskim jedynie dwóch.

Urzędy wciąż czekają

Jak podaje w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Anna Herfort, kierownik oddziału ochrony zdrowia w Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim, informacja o możliwości przedstawienia kandydata do komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych została wysłana do 48 organizacji z województwa wielkopolskiego. Niestety od organizacji pacjenckich wpłynęły jedynie cztery kandydatury.

- Otrzymaliśmy zgłoszenia tylko 4 kandydatów, w tym wymagania określone przepisami spełnia jedynie dwóch. Organizacje działające na rzecz pacjentów w wielu przypadkach zrzeszają samych pacjentów czy ich przedstawicieli (np. rodziców). Wśród nich może brakować przedstawicieli środowisk prawnych czy medycznych - mówi Anna Herfort.

Ma nadzieję, że choć termin nadsyłania kandydatur minął 30 września, oferty jeszcze nadejdą.

Skąd wziąć prawnika lub lekarza?

Adam Sandauer, honorowy prezes Stowarzyszenia Pacjentów Primum Non Nocere, zwraca uwagę, że przepisy dotyczące powołania członków komisji wskazują na reprezentantów organizacji nie działaczy społecznych, a profesjonalistów - lekarzy i prawników.

- Pojawia się pytanie, jak organizacje mają ich pozyskać. Nie każda z tych organizacji potrzebuje na co dzień współpracy lekarza czy prawnika, nie każdy z przedstawicieli tych zawodów działa społecznie. W mojej opinii, kryterium to zablokowało udział autentycznych działaczy społecznych w komisjach - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Sandauer.

Stowarzyszenie, które reprezentuje, poza kandydatami poleconymi przez kancelarie prawne, z którymi współpracuje SPPNN, szukało przedstawicieli poprzez ogłoszenia. W ten sposób udało się pozyskać prawników, których organizacja mogła rekomendować do pracy w komisjach w kilku województwach, m.in. w małopolskim. Uważa jednak, że wiele organizacji mogło mieć z tym problem.

- Skoro ustawa uwzględnia udział w komisjach przedstawicieli organizacji na rzecz pacjenta, powinna dopuszczać do jej prac ich działaczy. Trzeba jednak przyznać, że organizacja organizacji nierówna, więc przepisy powinny zawierać warunek, że będzie to organizacja działająca co najmniej 5 lub 2 lata - uważa honorowy prezes SPPNN.

Cenni działacze

Prezes Fundacji Urszuli Smok "Podaruj Życie" zgadza się, że reprezentant organizacji działającej na rzecz pacjentów - niekoniecznie lekarz czy prawnik - ale właśnie osoba na co dzień obcująca z problemami pacjentów, mógłby być cennym członkiem komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych.

- Organizacje działające na rzecz pacjenta to organizacje pozarządowe, w większości oparte na społecznej działalności swoich członków. Wielu lekarzy czy prawników pracuje w nich charytatywnie. Tak jak nasz kandydat, który od lat służy swoją wiedzą i doświadczeniem zdobytym m.in. na stanowisku rzecznika praw pacjenta w oddziale NFZ - mówi Urszula Smok.

Cieszy się, że fundacja nie miała problemu ze wskazaniem kandydata, ale jak zwraca uwagę, wiele organizacjo może ten kłopot mieć, nie dlatego, że działają źle.

- Wiele organizacji pacjenckich powstaje i działa spontanicznie. Dopiero po jakimś czasie zaczyna się instytucjonalizować i pozyskiwać cennych współpracowników, jak właśnie lekarzy czy prawników. Poza tym coraz trudniej jest im działać, zdobywać sponsorów. W związku z tym często organizacje są skupione na przetrwaniu i wspieraniu swoich podopiecznych - zwraca uwagę prezes Fundacji ''Podaruj życie”.

Oferty są w drodze?

Krzysztof  Dworak z Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego (4 kandydatury od organizacji na rzecz pacjenta), informuje, że urząd oczekuje jeszcze na kolejne aplikacje.

- Ostatnie tygodnie to był gorący wakacyjno-wyborczy okres. Mamy sygnały, że aplikacje do nas nadejdą. Na powołanie członków komisji wojewoda ma jeszcze sporo czasu, do końca roku - uspokaja Dworak.

Może mieć rację. Wydawało się, że z naborem swoich przedstawicieli w komisjach będzie miał problem również Rzecznik Praw Pacjenta. Powinno ich być 16. Pod koniec sierpnia (termin mijał 9 września) chętnych było dwóch. Gdy na początku października ogłoszono zakończenie naboru, podano, że zgłoszeń było ok. 80.

Jak informuje nas Krystyna Barbara Kozłowska, Rzecznik Praw Pacjenta, przesłane aplikacje obecnie są weryfikowane pod względem wyboru najlepszych kandydatów.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH