Cytaty z trochę sennej debaty, czyli przedwyborcze zapowiedzi i obietnice

Ochrona zdrowia i polityka społeczna były tematami przedwyborczej debaty, która odbyła się w piątek (2 września) w studiu TVN24. W dyskusji, prowadzonej przez Katarzynę Kolendę-Zaleską, uczestniczyli: minister zdrowia Ewa Kopacz (PO), minister pracy Jolanta Fedak (PSL), były minister zdrowia Marek Balicki z SLD i były prezes NFZ Andrzej Sośnierz z PJN.

Multimedia

Z udziału w debacie zrezygnowało Prawo i Sprawiedliwość. Taką informację przekazał stacji TVN24 rzecznik PiS Adam Hofman, który stwierdził m.in., że do rozmowy zaprasza do siedziby partii w Warszawie.

- Debaty są doskonałą okazją do prezentowania programów partii politycznych, do komunikacji z wyborcami i społeczeństwem. Niebranie udziału w debatach raczej ogranicza tę komunikację - powiedział dziennikarzom Eugeniusz Grzeszczak, szef sztabu wyborczego PSL.

Przewodniczący klubu parlamentarnego PiS tłumaczy natomiast, że jego partia, zamiast komunikować się z wyborcami za pomocą telewizji, rozmawia z nimi na żywo. - Trzeba rozmawiać z ludźmi, a nie tworzyć jakieś teatry i spektakle polityczne, w czym rzeczywiście przoduje partia rządząca - stwierdził Mariusz Błaszczak.

Jolanta Fedak i Ewa Kopacz przypomniały podczas debaty, że nakłady na ochronę zdrowia w ostatnich 4 latach wzrosły o 20 mld zł. - Bardzo ważne jest uszczelnienie systemu, aby ograniczać koszty niezwiązane bezpośrednio z leczeniem - mówiła minister Fedak.

Co zależy od rządu

Andrzej Sośnierz stwierdził, iż wydatki publiczne na opiekę zdrowotną nie zależą rządu: - Te nakłady są związane przede wszystkim z wysokością składki zdrowotnej, a więc m.in. zarobków. Od rządu natomiast zależy, w jaki sposób te pieniądze są wydawane.

- Nie jest prawdą, że rząd nie ma wpływu na wysokość środków przeznaczanych na ochronę zdrowia - podkreślał Marek Balicki. - Wystarczy powiedzieć, że łączna wartość nadwykonań - czyli pieniędzy, których NFZ nie przekazał szpitalom za leczenie pacjentów - jest porównywalna z kosztami naszej misji wojskowej w Afganistanie. Dodatkowe ubezpieczenia mogą być jedynie uzupełnieniem publicznego systemu finansowania świadczeń zdrowotnych.

 - Wartość zapłaconych nadwykonań w 2007 r. wynosiła 220 mln zł, natomiast w 2010 r, już 668 mln - ripostowała minister Ewa Kopacz. - W placówkach jest coraz lepszy sprzęt, bardzo dobrzy specjaliści. Leczymy w szpitalach o ok. 1 mln więcej pacjentów niż cztery lata temu.

- Ale kolejki i czas oczekiwania na wizytę wydłużył się - odpowiadał Marek Balicki, pokazując m.in. zdjęcia z warszawskiego Centrum Onkologii.

Ewa Kopacz nie zgodziła z tą oceną, zaznaczając, że za rządów koalicji PO-PSL wprowadzono m.in. system monitorowania kolejek. - Problemem jest nadal to, że w tych samych kolejkach oczekują zarówno pacjenci pilni, jak i stabilni - przyznała Kopacz.

O zadłużonych szpitalach...
W debacie nie zabrakło wątków dotyczących sytuacji szpitali. Według Andrzeja Sośnierza obecny rząd zbyt wiele uwagi poświęca zadłużonym SPZOZ-m, tymczasem większość szpitali nie ma wymagalnych zobowiązań, czyli długów, których termin płatności już minął.

Były prezes NFZ dodał, że menedżerowie źle zarządzający swoimi ZOZ-ami mogą przejść szkolenie u tych szefów szpitali, którzy radzą sobie dobrze...

Marek Balicki wskazał na jedną z ważniejszych, jego zdaniem, przyczyn problemów finansowych polskich szpitali:  niewłaściwe wyceny świadczeń. Przypomniał, że wycenami miała się zająć Agencja Taryfikacji, która jednak w ciągu ostatnich 4 lat nie powstała.

- W czasie rządów SLD były 734 zadłużone szpitale, obecnie zobowiązania ciążą na 550 jednostkach, ale tak naprawdę poważne zadłużenie generuje ok. 20 proc. szpitali - wyliczała Ewa Kopacz.

- Chciałbym przypomnieć pani minister, że to rząd SLD w 2005 roku wprowadził ustawę o restrukturyzacji i pomocy publicznej dla SPZOZ-ów i właśnie od tego czasu zaczęło spadać ich zadłużenie - stwierdził Marek Balicki.

Ewa Kopacz zapowiedziała, że w następnej kadencji, o ile PO pozostanie u władzy, ustawa o Agencji Taryfikacji wejdzie w życie. - Oddłużanie szpitali za darmo jest nieetyczne. Pieniądze mają więc iść nie pokrywanie długów, ale leczenie pacjentów według wskaźnika efektywności - zaznaczyła minister zdrowia.

... i opiece medycznej w szkołach
W opinii Marka Balickiego, nie sprawdził się model opieki pediatrycznej w ramach podstawowej opieki zdrowotnej (POZ).

- Opieka medyczna, w tym stomatologiczna musi wrócić do szkół w ramach środków, którymi dysponuje Narodowy Fundusz Zdrowia. Na taką potrzebę wskazują m.in. specjaliści z Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego - podkreślał Balicki.

Ewa Kopacz przypomniała, że resort zdrowia złożył już projekt ustawy, pozwalającej m.in. samorządom terytorialnym na zatrudnianie w szkołach dodatkowych pielęgniarek.

Debata, wbrew oczekiwaniom, przebiegała w spokojnej atmosferze. Nie było gorących sporów ani ostrych polemik. Politycy skwapliwie przypominali swoje dokonania i deklarowali, że w partyjnych programach zawarte są rozwiązania głównych problemów ochrony zdrowia w Polsce.

Deklaracje
Marek Balicki stwierdził, iż arytmetyczna większość w parlamencie nie wystarczy do skutecznego reformowania systemu. W tym celu trzeba zbudować szeroką koalicję, także z uwzględnieniem partnerów społecznych. - Dlatego źle się stało, że Naczelna Rada Lekarska zaskarży dwie ważne ustawy (o działalności leczniczej oraz tzw. ustawę koszykową - red.).

Zdaniem byłego ministra zdrowia należy stworzyć sieć szpitali, w których finansowanie świadczeń nie będzie limitowane.

- W naszym programie planujemy decentralizację płatnika, czyli likwidację NFZ i wprowadzenie systemy sprawnych, regionalnych kas chorych - mówił Andrzej Sośnierz. - NFZ jest molochem, którym bardzo trudno zarządzać.

- Samo dosypywanie pieniędzy nie poprawi sytuacji w ochronie zdrowia. Trzeba usprawnić jej organizację, bo dobrego sprzętu i świetnych lekarzy nam nie brakuje. Obecnie pacjent czuje się w tym systemie zagubiony i zamiast się leczyć, ciągle coś załatwia po znajomości - dodał Sośnierz.

Ewa Kopacz stwierdziła, że obecna opozycja ogranicza się do diagnozowania i krytykowania:

- A my rozwiązujemy problemy. Wdrożyliśmy koszyk świadczeń oraz pakiet ustaw, który będzie procentował. Po rozpoczęciu nowej kadencji do Sejmu trafi sześć gotowych ustaw, m.in. o dodatkowych, dobrowolnych ubezpieczeniach zdrowotnych. Wreszcie pieniądz pójdzie za pacjentem - zakończyła minister zdrowia.

 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH