Cieślukowski: niemal trzykrotnie wzrosła liczba znieczuleń przy porodach Trzykrotnie wzrosła liczba znieczuleń zewnątrzoponowych. Fot. Fotolia

Trzykrotnie wzrosła liczba refundowanych przez NFZ znieczuleń zewnątrzoponowych przy porodach. Resort zdrowia twierdzi, że dzięki przygotowywanym standardom łagodzenia bólu porodowego, liczba znieczuleń jeszcze wzrośnie.

Od 1 lipca br. NFZ płaci szpitalom dodatkowo ok. 416 zł za podanie rodzącej kobiecie znieczulenia zewnątrzoponowego stosowanego przy porodzie drogami natury. Znieczulenia - tak jak porody - należą do świadczeń nielimitowanych, co oznacza, że Fundusz płaci za wszystkie wykonane procedury. Decyzję o podaniu znieczulenia zawsze podejmuje lekarz, biorąc pod uwagę bezpieczeństwo matki i dziecka.

W całym kraju w ciągu dwóch miesięcy (lipiec i sierpień) obowiązywania nowej wyceny szpitale wykonały i sprawozdały niemal 3,5 tys. znieczuleń, tymczasem średnia miesięczna w pierwszym półroczu br. wyniosła 605.

Najwięcej znieczuleń wykonano w lipcu i sierpniu w oddziale mazowieckim (1155), małopolskim (553) oraz dolnośląskim (402). Natomiast w województwach lubelskim i lubuskim wykonano jedynie kilka takich znieczuleń. Dotychczas do NFZ wpłynęło tylko jedno zgłoszenie pacjentki dotyczące braku możliwości skorzystania ze znieczulenia.

Każdy szpital z oddziałem ginekologiczno-położniczym, który ma kontrakt z NFZ, jest zobowiązany do zapewnienia stałej obecności lekarza, mającego uprawnienia m.in. do wykonywania znieczulenia zewnątrzoponowego. Szpitale takie są zobligowane do zapewnienia stałej obecności anestezjologa.

Wiceminister zdrowia Cezary Cieślukowski przyznał, że część szpitali zgłaszała, że niekiedy nie mogą stosować znieczuleń zewnątrzoponowych ze względu na zbyt małą liczbę anestezjologów i trudności z połączeniem ich pracy na oddziałach np. intensywnej terapii z pracą na izbie porodowej.

Cieślukowski podkreślił, że w celu zwiększenia dostępności do znieczulenia resort planuje zmienić wymogi dotyczące bezpośredniego nadzoru lekarza anestezjologa nad procesem znieczulenia.

Projekt standardów postępowania medycznego w łagodzeniu bólu porodowego przewiduje, że lekarz anestezjolog w tym samym czasie będzie mógł prowadzić znieczulenie u więcej niż jednej pacjentki, jeśli uzna, że jest to bezpieczne. Jednak bezpośrednio po podaniu znieczulenia rodząca będzie musiała znajdować się pod jego nadzorem przynajmniej przez 30 min. Następnie nadzór nad przebiegiem znieczulenia u pacjentki będą mogły sprawować pielęgniarki anestezjologiczne i położne anestezjologiczne.

- Wiele szpitali deklaruje, że przy takim rozwiązaniu będzie mogło uruchomić te procedury znieczulenia - przekonywał wiceminister.

Projekt rozporządzenia ministra zdrowia został przekazany do konsultacji społecznych. Poza regulacją dotyczącą stosowania znieczulenia, projekt określa też m.in., jakie farmakologiczne i niefarmakologiczne metody łagodzenia bólu porodowego mogą być stosowane podczas porodu, a także wskazuje osoby odpowiedzialne za opiekę nad rodzącą i zakres ich obowiązków.
 

 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH