Bydgoszcz: szpitale planują wspólną administrację i zakupy

Wiceminister zdrowia Cezary Rzemek, który był na budowie Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 im. Jurasza w Bydgoszczy, wyraził zadowolenie nie tylko z postępu robót finansowanych z budżetu, ale również ze współpracy szpitali uniwersyteckich UMK.

Szpital Uniwersytecki nr 2 im. dr. Jana Biziela w Bydgoszczy wspólnie z „Juraszem” zamierzają zredukować koszty poprzez powołanie wspólnej administracji oraz wspólne zakupy. Ściślejsza ma być też współpraca między samymi klinikami.

 – Oba szpitale mają wspólny organ założycielski – UMK, a także wspólne władze – zaznaczyła Kamila Wiecińska, rzecznik prasowy „Jurasza” w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl. – Współpraca jest więc naturalna. Byłoby ze szkodą dla UMK, gdybyśmy konkurowali. Jesteśmy natomiast konkurencją dla innych klinik.

Relacje między różnymi placówkami ochrony zdrowia mogą się wkrótce zmienić. Przekształcenia w spółki, które muszą ze sobą konkurować, ograniczą być może pola do kooperacji. Dlatego Kamila Wiecińska zaznacza, że wiele zależy od tego, jaką formę prawną będą miały szpitale uniwersyteckie po wejściu w życie ustawy o działalności leczniczej.

W każdym razie w ramach jednej uczelni konkurować nie będą, a w pewnym zakresie kliniki będą udzielały pomocy szpitalom miejskimi i powiatowym.

– Ministerstwo na pewno będzie korzystało z bydgoskich doświadczeń – zapowiedział wiceminister zdrowia Cezary Rzemek Rzemek podczas niedawnej wizyty w Bydgoszczy. Spotkanie z władzami Collegium Medicum UMK poświęcone było również pakietowi ustaw przygotowanych przez resort zdrowia.

Jednak z relacji zamieszczonej w Gazecie Wyborczej wynika, że bydgoskie wzorce współpracy wiceminister odnosi nie tylko do klinik działających w ramach jednej uczelni.

– Nie ma sensu, aby lecznice w tym samym mieście powielały swoje zadania, otwierały takie same oddziały. Będę namawiał wojewodów, marszałków i szefów NFZ, aby wspólnie opracowali politykę zdrowotną dla swoich regionów – mówił Gazecie wiceminister.

Zapytaliśmy w resorcie zdrowia, czy opinię Cezarego Rzemka można traktować jako zapowiedź poluzowania rynkowych reguł gry w odniesieniu do szpitali, które mają być przekształcone w spółki prawa handlowego (ze wszystkimi konsekwencjami, łącznie z upadłością).

– Współpraca ma polegać np. na tym, żeby po rozpoznaniu potrzeb medycznych w danym regionie szpitale nie rywalizowały między sobą pod względem liczby oddziałów, tylko się pod tym względem uzupełniały – powiedział Piotr Olechno, rzecznik Ministerstwa Zdrowia. – Zamiast kilku oddziałów chirurgicznych w jednym mieście, być może trzeba tam stworzyć np. kolejny pediatryczny.

– Konkurencja powinna przejawiać ma się natomiast w jakości usług – kontynuował rzecznik. – Przypominam, że nawet przekształcone szpitale w dalszym ciągu mają kontrakty z NFZ i na pierwszym miejscu muszą uwzględniać potrzeby pacjentów, szczególnie tych niezamożnych.

Piotr Olechno podkreślił także, iż właścicielem przekształconej lecznicy pozostaje nadal samorząd, który nie ma na celu zarabiać na szpitalach, tylko zapewniać dostęp do świadczeń zdrowotnych na swoim terenie. – Przy tym oczywiście musi dbać o to, żeby szpital działał sprawnie jako instytucja i się nie zadłużał – dodał Olechno.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH