Brak wsparcia głównym problemem po diagnozie niedosłuchu u dziecka Fot. archiwum

Najtrudniejszym momentem po diagnozie niedosłuchu u dziecka jest brak wsparcia psychologicznego i informacji o tym, gdzie dalej szukać pomocy - mówili w środę (2 grudnia) podczas konferencji w biurze Rzecznika Praw Obywatelskich rodzice dzieci głuchych.

RPO Adam Bodnar zapowiedział, że jego biuro będzie wspierać środowisko osób niesłyszących i podejmować działania na rzecz poprawy jego sytuacji. Jego zdaniem nie wystarczy przyjęcie ustawy o języku migowym. - To się stało, ale tym nie przekroczymy pewnych granic mentalności, granic dotyczących normalnego podejścia społecznego - mówił.

Zwrócił uwagę, że praw osób głuchych nie należy rozpatrywać w ramach szerszej kategorii praw osób z niepełnosprawnościami, ponieważ jest to zupełnie inna problematyka, mająca swoje własne cechy.

- To tak, jakby mówić o osobach, które są obcokrajowcami we własnym kraju - dodał. Bodnar wyjaśniał, że jego misją jest organizowanie spotkań regionalnych rzecznika w poszczególnych regionach kraju. Pierwsze z nich odbyło się w Szczecinie i - jak mówił - przyszło na nie sporo osób ze środowiska głuchych.

- Mówili o problemach, z którymi spotykają się na co dzień, ale też o kampaniach, które organizują, np. w Szczecinie jest program współpracy z policją polegający na kształceniu funkcjonariuszy z podstaw języka migowego, aby, jeśli na posterunku pojawi się osoba niesłysząca, można było się z nią porozumieć przynajmniej na podstawowym poziomie - wyjaśnił. Dodał, że RPO będzie chciał zachęcić do takich działań także policję z innych regionów.

Mówiąc o innych problemach tego środowiska, Bodnar wskazał na sytuację dzieci słyszących w rodzinie głuchych rodziców.

- To sytuacja, gdy dzieci muszą przedwcześnie dojrzeć, wziąć na siebie ciężar odpowiedzialności za rodzinę. Wymaga się od nich więcej, niż one mogą ze względu na swój wiek zrobić. Tego typu sytuacje też wymagają odpowiedniej terapii i wsparcia dla rodziny. Tym też będziemy się chcieli zająć - podkreślił.

Na początku spotkania zaprezentowano film dokumentalny z udziałem rodziców dzieci głuchych (zrealizowany przez pracowniczki Instytutu Głuchoniemych w Warszawie). Rodzice słyszący mówili w nim m.in. o swoich problemach z akceptacją faktu głuchoty dziecka, o braku wsparcia psychologicznego przy przekazywaniu informacji o deficycie dziecka i o braku pomocy, konkretnej informacji, co robić po diagnozie, dokąd się zgłosić. Wiele osób mówiło o depresji, szukaniu w sobie winy, rozżaleniu i traumie.

- Naturalną sytuacją powinno być, że gdy dowiadujecie się państwo o niedosłuchu dziecka, to jesteście otaczani opieką. Chodzi w niej m.in. o to, w jaki sposób zostaje wam zakomunikowane, że dziecko nie słyszy, o możliwość rozmowy z psychologiem, o kontakt z osobą głuchą - mówiła Barbara Imiołczyk z biura RPO. - Taka informacja to musi być szok dla rodzica, ale ważne jest, by ktoś w takim momencie pomógł nam poradzić sobie z sytuacją - dodała.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH