Biliński: wzrost składki lub akcyza mogą zwiększyć nakłady na ochronę zdrowia Jarosław Biliński, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL; FOT. PTWP

Wzrost nakładów na zdrowie jest konieczny, dodatkowe środki mogłyby pochodzić np. z akcyzy na alkohol, opodatkowania "śmieciowego" jedzenia czy podniesienia składki zdrowotnej o 1 proc. po stronie pracodawców - mówi PAP wiceszef Porozumienia Rezydentów OZZL Jarosław Biliński.

Odnosząc się do środowej (18 października) deklaracji protestujących, że rezydenci nie będą uczestniczyć w zespole powołanym przez Ministerstwo Zdrowia, ale zgodziliby się na zespół "w mniejszym składzie, bardzo merytoryczny", Biliński ocenił, że powinny w nim zasiadać osoby decyzyjne.

- Na pewno ze strony rządu w zespole powinny znaleźć się osoby decyzyjne, czyli premier Mateusz Morawiecki albo jego podwładny; minister zdrowia Konstanty Radziwiłł osobiście i z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów pan Henryk Kowalczyk - powiedział Biliński. - Z naszej strony to powinni być eksperci, ekonomiści ochrony zdrowia, wyznaczeni przez pracowników i pracodawców. Małe grono, bo w dużym gronie nigdy nie uda się dogadać - dodał.

Specjalny zespół do spraw systemowych rozwiązań finansowych w ochronie zdrowia, przyszłości kadr medycznych i sposobu ich wynagradzania Radziwiłł powołał w poniedziałek. Jego pracami kierować ma wiceminister Józefa Szczurek-Żelazko. Powołanie zespołu krytycznie ocenili związkowcy i pracodawcy wchodzący w skład Rady Dialogu Społecznego; ich zdaniem właściwym miejscem do rozwiązywania problemów jest bowiem RDS.

Biliński podkreślił, że rezydenci - jeśli chodzi o swoje oczekiwania - "zrobili w trakcie rozmów kroki wstecz". - Nasza ostatnia propozycja płacowa to nie dwie średnie krajowe, ale 1,05 średniej krajowej od kwietnia" - wskazał. - Chcemy iść jak najbardziej kompromisowo. Chcemy zobaczyć, że jest realna wola zmian. Chcemy małych kroków. Na razie jesteśmy zbywani - ocenił.

Przekazał, że rezydenci w trakcie rozmów podawali przykłady, skąd można wziąć dodatkowe środki, "a do polityków należy jakie rozwiązanie wybiorą".

- Wskazywaliśmy przede wszystkim przekazanie pieniędzy z akcyzy na alkohol i papierosy na zdrowie; opodatkowanie śmieciowego jedzenia, które ma dużo cukru czy barwników; różne mechanizmy; także podniesienie składki zdrowotnej o 1 proc. po stronie pracodawców, tak by pracownik tego nie odczuł, to jest w Europie praktykowane" - powiedział wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL. - Żeby znaleźć dodatkowe środki, gdzieś trzeba będzie uszczuplić, przenieść nadwyżki - dodał.

Jego zdaniem zdrowie nie jest priorytetem polityków, bo działania w tym obszarze nie przynoszą natychmiastowych efektów. Tymczasem wydatki na zdrowie, to, jak podkreślił, "inwestycja, bez której państwo nie ruszy do przodu". - Braki kadrowe w systemie są takie, że nie można problemu odkładać na później - ocenił.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH