Belka: lekarze nie lubią NFZ, ale ta instytucja ratuje naszą ochronę zdrowia Marek Belka ostrzega przed likwidacją NFZ; FOT. PTWP

O możliwościach lepszego finansowania ochrony zdrowia, skróceniu czasu oczekiwania na usługi zdrowotne i poprawie wzajemnej komunikacji uczestników systemu dyskutowali w czwartek (28 stycznia) eksperci podczas debaty zorganizowanej w Warszawie z okazji 15-lecia Polskiej Unii Onkologii.

- Gdy 15 lat temu powstawała PUO, jedynym z najistotniejszych celów było stworzenie Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych. Miał on mieć charakter interwencyjny ze względu na duże opóźnienia i wielkie potrzeby w tym zakresie. Bardzo istotne było wówczas dla nas wsparcie Marka Belki, pełniącego wtedy ważne funkcje w państwie, m.in. ministra finansów - wspominał dr Janusz Meder, prezes Polskiej Unii Onkologii.

- Każdy program wieloletni, taki jak NPZChN, jest zawsze korzystny i racjonalny dla sektora, którego dotyczy. Dla budżetu oznacza jednak obciążenie. Tym bardziej cieszy, że udało się nam dojść w tej sprawie do porozumienia - mówił Marek Belka, obecnie prezes NBP.

Racjonalizujmy wydatki
W ocenie Marka Belki narzekanie na niedobory finansowe w ochronie zdrowia nie dotyczy wyłącznie Polski, ale jest charakterystyczne dla wszystkich krajów ze względu na bardzo drogie leki i procedury medyczne.

- Nieustanny kryzys w finansowaniu medycyny mamy wszędzie. Można go jedynie łagodzić. W tym kontekście o ochronie zdrowia w naszym kraju, wydającym na ten cel rekordowo mało, można powiedzieć, że stoi na wyjątkowo wysokim poziomie - stwierdził szef NBP.

Jego zdaniem należy się obecnie koncentrować na racjonalnym wydawaniu dostępnych środków.

- Właśnie dlatego wymyślony został Narodowy Fundusz Zdrowia, niezbyt lubiany przez lekarzy, ale stanowiący ratunek dla ochrony zdrowia. Ponieważ wymusza oszczędzanie, system może działać. Natomiast pomysł likwidacji NFZ oznacza katastrofę dla gospodarki i finansów publicznych - ocenił Marek Belka.

Odniósł się także do takich propozycji jak wzrost udziału wydatków na ochronę zdrowia w PKB oraz wprowadzenie współpłacenia i dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych.

- Jeśli mamy wydawać na zdrowie nie 4, ale 6 proc. PKB, jak chcą niektórzy, konieczne będzie zwiększenie ściągalności podatków (obecnie daniny publiczne stanowią w Polsce 32 proc. PKB). Wydaje się jednak, że takiej woli politycznej nie widać - wskazywał Belka.

- Jeżeli chodzi natomiast o współpłacenie ze usługi medyczne i dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne, to nie są to przecież żadne nowości - znamy je dobrze z innych krajów. Współpłacenie jest najlepszym sposobem na racjonalizację zachowań, a ubezpieczenia dodatkowe - oficjalnym kanałem wydawania pieniędzy na leczenie, wygodniejszym niż sięganie do portfela za każdym razem, gdy prywatnie idziemy do lekarza - przekonywał szef NBP.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH