Bartosz Arłukowicz: największy sukces 2012 r. to stabilizacja systemu refundacji

- Kończący się rok 2012 był dla resortu zdrowia czasem pracy nad stabilizacją systemu refundacyjnego. Okresem, który pozwolił wprowadzić na listy refundacyjne innowacyjne leki, bardzo długo oczekiwane - ocenia minister zdrowia, Bartosz Arłukowicz.

Dzięki wprowadzonym zmianom mijający rok był też jedynym, w którym listę leków refundowanych aktualizowaliśmy aż sześć razy. To nie zdarzyło się w poprzednich latach. Rekordowa była także liczba leków innowacyjnych, które trafiły na listy refundacyjne.

Pacjenci mają obecnie dostęp do nowoczesnych insulin, nowoczesnego leczenia stwardnienia rozsianego bądź łuszczycy. Na zakończenie roku udało się nam również wprowadzić kolejną listą refundacyjną, która została już upubliczniona i zacznie obowiązywać od 2013 r.

Wprowadziliśmy tu kilka istotnych rozwiązań. Przedstawiamy nową terapię padaczki, której od miesięcy domagali się neurolodzy i pacjenci, zmieniamy system leczenia stwardnienia rozsianego i łuszczycy. W tym ostatnim schorzeniu wprowadzamy lek najnowszej generacji, który pozwoli pacjentom z najcięższą formą tej choroby wrócić do aktywności społecznej.

Mimo tak wielu innowacyjnych leków, które trafiły na listy refundacyjne, nie zamierzamy spocząć na laurach. System aktualizacji list mobilizuje zarówno firmy farmaceutyczne, jak i resort zdrowia do wprowadzania kolejnych, coraz nowocześniejszych pozycji. 

Mam jednak świadomość, że nie jesteśmy w stanie zadowolić wszystkich, ale nie da się wprowadzić na listy każdego leku. Wiem, że wciąż czekają pacjenci z cukrzycą. Nadal czekamy na efekty uwiarygodnionych, w pełni rzetelnych badań na temat leku stosowanego w terapii czerniaka. Te specyfiki są analizowane zarówno przez nasz Departament Lekowy, jak Radę Przejrzystości - są to procedury, które trwają, ale mamy obowiązek zapewnić maksymalną efektywność wykorzystywanych środków finansowych.

Mam także świadmość, że ustawa refundacyjna ma swoje wady i wymaga korekt,  jednak, co najistotniejsze, cel kierunkowy został osiągnięty. Powstała przestrzeń finansowa, dzięki której możemy dziś rozmawiać o lekach, które nigdy wcześniej nie miały szansy znaleźć się w wykazach refundacyjnych. 

Jeśli chodzi o inne sprawy: udało nam się w br. doprowadzić do końca proces kontraktowania, który przebiegał bardzo spokojnie. Według danych przekazanych przez NFZ, wydaje się, że na przełomie roku ta kwestia nie powinna już stanowić żadnego problemu.

Na początku roku przedstawimy też efekty pracy resortu dotyczące zmian w NFZ. Zgodnie z naszym założeniem, zmierzają one do decentralizacji Funduszu i wzmacnienia roli oddziałów regionalnych w podejmowaniu decyzji o sposobie wydatkowania środków publicznych. Obecnie tak się nie dzieje.

Mamy bardzo rozdrobnione kontrakty w wielu dziedzinach medycyny, głównie w tych, w których niektóre procedury są wycenione w sposób szczególnie atrakcyjny. W efekcie duże jednostki pozostają z procedurami wycenionymi w sposób wymagający korekty. Chcemy zaproponować, aby to regionalny płatnik decydował, jakie środki publiczne będą przekazywane na określone procedury medyczne. Chodzi też o odłączenie kontraktowania od wyceny procedur. 

Dyskusję na ten temat planujemy na przełomie stycznia i lutego, gdy ustabilizuje się system eWUŚ.


comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH