Bartosz Arłukowicz apeluje do opozycji: nie straszcie pacjentów!

Nie pozwolę, byście państwo w debacie politycznej używali pacjentów, dzieci, wzywali do tego, by pacjenci zaczęli się bać - mówił minister zdrowia Bartosz Arłukowicz do liderów opozycji w czwartek (24 stycznia) w Sejmie podczas debaty nad odwołaniem go z funkcji.

Minister, zwracając się do opozycji, wyraził nadzieję na wspólną pracę i dyskusję nad reformą systemu. Jednocześnie stwierdził: - Panie ministrze Piecha, panie ministrze Balicki, podzielmy się robotą; panowie do telewizorów, a ja wracam do pracy w resorcie.

Według Arłukowicza prezes PiS Jarosław Kaczyński i szef SLD Leszek Miller, w "pięknym duecie" mówią: "dzieci w Polsce nie są leczone, hańba i wstyd". - Nie pozwolę, byście państwo w debacie politycznej używali do swojej argumentacji podszytej czystą grą polityczną pacjentów, dzieci, wzywali do tego, by pacjenci zaczęli się bać - podkreślił.

Wielokrotnie apelował do opozycji, by nie straszyła pacjentów. Zaznaczył, że od początku stycznia pacjenci mieli otwarte przychodnie. - Nie było negocjacji, nocnych posiedzeń w Ministerstwie Zdrowia, w celu negocjowania czy przychodnie się otworzą, czy nie. Rozczarowanie - ironizował.

Arłukowicz przypomniał, że powodem złożenia poprzedniego wniosku o odwołanie go z funkcji ministra zdrowia była wchodząca w życie ustawa refundacyjna. Zaznaczył, że w uzasadnieniu do wniosku, nad którym odbywała się czwartkowa debata, na pierwszej stronie napisano, że "bardzo krytyczne głosy w sprawie ustawy refundacyjnej podnoszą producenci leków (...) - Dopiero na drugiej stronie zaczyna (się) (...) przebąkiwać o pacjentach. Każdy ma swoje motywacje - powiedział Arłukowicz.

Jak przekonywał, sposobem na zmniejszenie kolejek do leczenia jest lepsze, szybsze i skuteczniejsze kształcenie lekarzy oraz elektroniczny system, który usprawni zarządzanie. - My to robimy, wprowadziliśmy system eWUŚ, jako pierwszy krok do systemu elektronicznej karty pacjenta - mówił.

Wypominał opozycji, że to za jej rządów spadła liczba przeszczepów, zmniejszono finansowanie pediatrii, a wydatki na kardiologię i leczenie nowotworów były kilka razy mniejsze niż obecnie. Mówił także o wzroście zadłużenia szpitali, gdy wiceministrem zdrowia był Bolesław Piecha (PiS).

Arłukowicz odniósł się do zarzutów dotyczących funkcjonowania ustawy refundacyjnej. - Niech spojrzy pan w oczy chorym na osteoporozę (...), raka piersi, czy nie dostali nowoczesnych leków? - pytał retorycznie Piechę (PiS).

Minister mówił także o Centrum Zdrowia Dziecka i przypomniał, że za czasów rządów opozycji były tam przeprowadzone kontrole w 2001 i 2006 r., które wskazały na potrzebę wprowadzenia radykalnych zmian, jednak nic wówczas nie zrobiono, by zapobiec dalszemu zadłużaniu się placówki.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH