Arłukowicz: teraz zajmiemy się faktami, a nie tylko polityczną walką

- Mam nadzieję, że teraz będzie czas na merytoryczną pracę. Mam nadzieję, że nadchodzi taki czas, gdy zajmiemy się faktami, a nie tylko polityczną walką - powiedział dziennikarzom minister zdrowia Bartosz Arłukowicz tuż po korzystnym dla niego głosowaniu w Sejmie nad wotum nieufności. Jak już podawaliśmy, w piątek (27 stycznia) Sejm odrzucił wniosek posłów PiS o odwołanie ze stanowiska ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza.

Za poparciem wniosku opowiedziało się 205 posłów, przeciwnych było 230, a jeden wstrzymał się od głosu. Opozycja obwinia ministra o doprowadzenie do poważnych utrudnień w dostępie do leków refundowanych.

- Zawsze, kiedy wprowadza się trudne zmiany systemowe, powstaje pewien chaos i za ten chaos przepraszaliśmy. To trudna zmiana, która reguluje ogromny rynek refundacji. Ceny leków dla pacjentów będą niższe, zaś pacjenci będą mieli dostęp do leków nowoczesnych - dodał Arłukowicz.

Sejm w piątkowym głosowaniu nie poparł też wniosku o odrzucenie czwartkowej informacji rządu na temat sytuacji w służbie zdrowia po wejściu w życie ustawy refundacyjnej.

Posłowie PiS domagali się dymisji ministra zdrowia, gdyż obwiniają go o chaos, jaki zapanował po wejściu 1 stycznia w życie ustawy refundacyjnej. Arłukowicza krytykowali także posłowie Ruchu Palikota, SLD i Solidarnej Polski. Ich zdaniem nie sprawdził się na stanowisku ministra, dlatego powinien odejść z rządu.

Ministra zdrowia podczas czwartkowej debaty bronił premier Donald Tusk oraz posłowie PO i PSL. Podkreślali, że obejmując urząd podjął się on trudnego zadania wdrażania reformy systemu refundacji leków i poradził sobie z tym wyzwaniem.

Zdaniem przewodniczącego Komisji Zdrowia Bolesława Piechy minister zdrowia ma kiepską wiarygodność i słabą pozycję w rządzie, o czym - według posła PiS - świadczy to, że z noweli ustawy refundacyjnej zaproponowanej przez Arłukowicza podczas posiedzenia Rady Ministrów została usunięta znaczna część zapisów.

Piecha Wspomniał też, że minister zdrowia w grudniu zapewniał, iż po wejściu w życie ustawy refundacyjnej pacjenci mogą czuć się bezpieczni, gdyż nie będzie problemów z dostępem do leków. Poseł PiS ocenił, że stało się wręcz przeciwnie.

Z kolei Arłukowicz mówił do Piechy, że od czerwca do grudnia ubiegłego roku, pomimo 13 posiedzeń Komisji, nie postanowił jako jej szef, by ustawa refundacyjna stała się tematem obrad. Przypomniał, że Piecha zrobił to dopiero 30 grudnia - dwa dni przed wejściem w życie ustawy. Podkreślił także, że przewodniczący komisji zdrowia nie złożył żadnego zapytania i interpelacji ws. ustawy refundacyjnej.

Tusk podkreślał w czwartek, że Arłukowicz podjął się bardzo trudnego zadania, którego efektem ma być obniżenie cen istotnej grupy leków. Jak mówił udało się już doprowadzić do tego, że ponad 60 proc. leków z listy refundacyjnej jest tańszych. Zaznaczył, że dotyczy to najczęściej używanych medykamentów.

Według premiera uzasadnienie wniosku PiS "nie wymaga komentarza dłuższego niż jedno mocne słowo". Zaznaczył jednak, że ze względu na powagę parlamentu nie użyje go.

Premier ocenił, że najtrudniejsze zapisy ustawy refundacyjnej przeciwdziałają brakowi jakiejkolwiek kontroli nad środkami publicznymi.

- Nikt nie miał odwagi, by podjąć decyzję, którą ostatecznie podjęła ówczesna minister Kopacz i kontynuował minister Arłukowicz - dodał.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH