Apteki: od stycznia strajk włoski?

Do końca roku ponad 13,6 tys. aptek musi podpisać umowy z NFZ, uprawniające do sprzedaży leków refundowanych. Od stycznia część aptekarzy zamierza jednak wspólnie z lekarzami protestować przeciw nowym, bardziej restrykcyjnym przepisom dotyczącym kar za błędy w wypisywaniu i realizacji recept.

Po podpisaniu przez Ministra Zdrowia rozporządzenia w sprawie recept, w NFZ trwają na tej podstawie prace nad zarządzeniem określającym warunki zawierania umów z aptekami. Fundusz będzie miał 9 dni roboczych na podpisanie umów z wszystkimi placówkami w Polsce.

Apteki zamierzają podpisywać umowy, mimo wcześniejszych zapowiedzi ich bojkotu, wynikających z obaw przed karami. Za realizację recepty zawierającej błędy grozi utrata dopłaty przewidzianej przez NFZ dla danego leku, a nawet opłata karna w wysokości do 2 proc. wartości rocznej refundacji.

Brak umowy oznaczałby dobrowolną rezygnację z obrotu lekami refundowanymi, co narażałoby apteki na duże straty. Dlatego samorząd aptekarski prawdopodobnie nie będzie odradzał im zawierania umów z NFZ, choć do niedawna były takie plany. Alternatywnie zamierza natomiast porozumiewać się z samorządem lekarskim w kwestii wspólnego prowadzenia akcji protestacyjnej.

Na Śląsku akcja ma przybrać formę strajku włoskiego: pacjent, który zgłosi się do apteki z receptą zawierającą najdrobniejsze uchybienia, zostanie odesłany do NFZ, ewentualnie będzie mógł wykupić lek za 100 proc. ceny. Naczelna Rada Aptekarska proponuje wprowadzić przepis, zgodnie z którym, niezależnie od błędów formalnych na recepcie, każdy ubezpieczony ma prawo do leku refundowanego.

Źródłem całego zamieszania jest sprzeciw środowiska lekarskiego, wywołany zapisami ustawy refundacyjnej, wchodzącej w życie od stycznia. Zgodnie z nimi, za przepisanie leku ze zniżką osobie nieuprawnionej, lekarz będzie musiał zapłacić karę umowną oraz zwrócić kwotę refundacji.

Lekarze, obawiając się błędów i utrudnień w pracy, nie chcą brać na siebie obowiązku kontrolowania uprawnień pacjentów do refundacji. Na recepcie zamierzają przystawiać pieczątkę o treści "Refundacja leku do decyzji NFZ". Utrudnienia może sprawić także wymóg zamieszczania większej ilości danych na recepcie, np. kodu pocztowego pacjenta.

14 grudnia sporny temat podejmie Sejmowa komisja zdrowia. W obradach mają uczestniczyć m.in. minister zdrowia oraz prezes Naczelnej Rady Lekarskiej. Jak wiadomo nieoficjalnie, ministerstwo chce zaproponować, by w gabinecie lekarskim pacjent nie musiał przedstawiać dowodu ubezpieczenia, a jedynie podpisać oświadczenie o jego posiadaniu.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH