Anna Komorowska o in vitro i kruchym kompromisie ws. ustawy aborcyjnej

Mam wrażenie, że obecna debata nad zmianami ustawy aborcyjnej to jest otwieranie puszki Pandory, z której nic dobrego wyniknąć nie może - mówi Anna Komorowska.

Anna Komorowska odnosząc się do trwającej obecnie w Polsce dyskusji na temat metody in vitro powiedziała: - Uważam, że to indywidualna decyzja każdej pary, delikatna sprawa sumienia, czy - jeśli nie może mieć dzieci w sposób naturalny - to decyduje się na metodę zapłodnienia in vitro.

- Jako matka pięciorga dzieci wiem jak wielka jest satysfakcja i radość z rodzicielstwa i dlatego doskonale rozumiem, że są pary, które chcą tę metodę zastosować - powiedziała.

Anna Komorowska pytana, czy metoda in vitro powinna być refundowana, odpowiedziała: - Warto pamiętać, że dzisiaj nie ma żadnych ograniczeń w stosowaniu tej metody poza barierą finansową właśnie. Nie każdego na nią stać. To do polityków należy podjęcie decyzji czy państwo będzie ją finansowało.

Pierwsza dama była też pytana przez media, czy obecny kompromis ws. przepisów aborcyjnych powinien zostać utrzymany. Przyznała, że w tym obszarze konieczny jest kompromis, który nie jest łatwy. W tym kontekście, martwią mnie ostatnie inicjatywy trzech ugrupowań politycznych.

- Traktuję je jako zapowiedź dążenia do naruszenia kruchego kompromisu. Słyszę też zapowiedzi wojny światopoglądowej, która na pewno nie będzie służyła polskim kobietom. Mam wrażenie, że obecna debata nad zmianami ustawy aborcyjnej to jest otwieranie puszki Pandory, z której nic dobrego wyniknąć nie może - oceniła Anna Komorowska.

W pierwszej połowie października Sejm zdecydował o skierowaniu do dalszych prac projektu Solidarnej Polski przewidującego zakaz aborcji ze względu na upośledzenie płodu. Tego samego dnia posłowie odrzucili natomiast projekt ustawy autorstwa Ruchu Palikota liberalizujący przepisy aborcyjne.

Kolejny projekt ustawy o świadomym rodzicielstwie, liberalizujący przepisy aborcyjne zapowiedziało w ostatnich dniach SLD. Z kolei szef Ruchu Palikota Janusz Palikot mówił w ostatnim czasie, że trzeba dokonać weryfikacji zgniłych kompromisów z lat 90., m.in. w sprawie aborcji, które nie wytrzymują próby czasu, dlatego RP chce wywołać wojnę światopoglądową. Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH