Alarmy smogowe bez zmian - minister nie słucha lekarzy W takich dniach wzrasta śmiertelność i częściej dochodzi do udarów mózgu, zawałów mięśnia sercowego czy zatorowości płucnej. Fot. Fotolia

Ministerstwo Środowiska nie zgadza się na obniżenie norm ogłaszania alarmów smogowych. Powód? Za często trzeba by było bić na alarm.

Wystosowany w listopadzie 2016 r. przez lekarzy apel o obniżenie norm przy, których ogłaszany jest alarm smogowy nie spotkał się z uznaniem decydentów. Ministerstwo Środowiska uzasadnia odmowę faktem, że taka zmiana spowodowałaby, że alarm byłby ogłaszany nagminnie. 

Przyjęta przez Światową Organizację Zdrowia norma dobowa stężenia szkodliwego pyłu PM10 w powietrzu to 50 mikrogramów na metr sześcienny. Powyżej tej wartości powietrze, którym oddychamy, staje się niebezpieczne.

W Polsce alarm się ogłasza, gdy poziom zanieczyszczeń przekroczy 300  mikrogramów. 

Apel do ministra środowiska o zmianę przepisów i wprowadzenie alarmów na poziomach podobnych do tych, które obowiązują w innych krajach, wystosowali lekarze i eksperci. Pod listopadowym apelem podpisały się Greenpeace, Polskie Towarzystwo Chorób Płuc, Polskie Towarzystwo Kardiologiczne, Polskie Towarzystwo Neonatologiczne, Polskie Towarzystwo Neurologiczne, Polskie Towarzystwo Pediatryczne, Polska Liga Walki z Rakiem i Polska Federacja Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP.

Organizacje wskazują, że w innych państwach Unii Europejskiej poziomy informowania i alarmowania o zanieczyszczeniu powietrza są niższe niż w Polsce. Na Węgrzech poziom informowania to 75 mikrogramów na metr sześcienny, a poziom alarmowy to 100 mikrogramów na metr sześcienny.

Z kolei w Czechach alarm smogowy ogłaszany jest po dwóch kolejnych dniach, w których zanieczyszczenie powietrza przekraczało 100 mikrogramów. W Paryżu alarm smogowy ogłaszany jest także w mediach, kiedy zanieczyszczenia przekroczą 80 mikrogramów.

Prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego prof. Piotr Hoffman przekonuje, że okresy, w których utrzymuje się podwyższony poziom zanieczyszczenia powietrza, są szczególnie niebezpieczne dla zdrowia.

- W takich dniach wzrasta śmiertelność i częściej dochodzi do udarów mózgu, zawałów mięśnia sercowego czy zatorowości płucnej. Dlatego ważne jest, aby osoby najbardziej narażone na negatywne skutki smogu wiedziały o wzroście ryzyka związanego z wysokim stężeniem zanieczyszczenia powietrza - mówił w listopadzie.

Więcej:wyborcza.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH