Agnieszka Pachciarz: mamy kompromis w sprawie umów na recepty refundowane

W piątek (29 czerwca) wieczorem zakończyły się trwające ponad pięć godzin rozmowy prezes NFZ Agnieszki Pachciarz z Naczelną Radą Lekarską i Naczelną Radą Aptekarską, dotyczące proponowanych przez Fundusz zmian w zarządzeniu ws. wzoru umów na wystawianie recept refundowanych. - Udało się osiągnąć kompromis - poinformowała po spotkaniu prezes Pachciarz. Nadal nie ma jednak decyzji o zawieszeniu protestu lekarzy.

Szefowa NFZ Agnieszka Pachciarz podkreśliła, że wspomniane zarządzenie musi zostać wydane do końca czerwca. Oceniła, że nowe zasady odpowiedzialności lekarzy mają przede wszystkim chronić budżet i pacjentów.

Prezes Funduszu dodała, że liczy na akceptację środowisk lekarskich i osiągnięcie ostatecznego porozumienia.

Pytana o wyjście awaryjne w sytuacji, gdy do protestu lekarzy jednak dojdzie poinformowała, że jest ono przygotowane, choć ma nadzieję, że nie będzie konieczności sięgania po takie rozwiązania: jeśli pacjent, któremu przysługuje refundacja, otrzyma receptę z pełną odpłatnością, będzie mógł skorzystać z porady innego lekarza, który wypisze nową. 

Przypomnijmy: o przygotowanie "planu B" na wypadek protestu lekarzy od 1 lipca, zaapelował do ministra zdrowia i prezes NFZ w czwartek (28 czerwca) premier Donald Tusk, który zwrócił uwagę na fakt, że pacjent uprawniony do refundacji, nie może zostać jej pozbawiony.

Czytaj. Pachciarz: spotkam się z lekarzami, którzy chcą protestować

"W związku z tym prezes Funduszu wysłała w piątek (29 czerwca) o godzinie 9.16 do wszystkich szefów wojewódzkich oddziałów NFZ polecenie, by ze wszystkimi dyrektorami jednostek, z którymi mają umowy o udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej w zakresach SOR, izba przyjęć, nocna i świąteczna pomoc lekarska - zawarli dodatkowe porozumienia zwiększające te kontrakty o dodatkowe świadczenia w postaci udzielania porad lekarskich" - napisał Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

"Aby zachęcić do zawierania takich porozumień, prezes NFZ określiła wysokość dodatkowych profitów, jakie czekają na lekarzy, którzy przyjmą pacjentów z nowymi receptami z brakiem refundacji i zapiszą im te same leki na starych drukach - już z refundacją. Taką czynność wyceniła na 25 zł, ale pod warunkiem przekazania nieprawidłowo wystawionej recepty, z którą zgłosił się pacjent, do oddziału NFZ (czyt.: za zakapowanie lekarzy protestujących w ten, zapowiedziany wcześniej sposób, przeciw karaniu za błędnie wystawiane recepty)" - kontynuuje prezes Krajewski.

"Tym samym pani prezes proponuje, by podpisując takie porozumienia, lekarze wzięli na siebie odpowiedzialność za decydowania o prawie do refundacji bez dostępu do dokumentacji pacjentów i ryzykowali, że zostaną ukarani za (ewentualnie), błędnie wystawiane recepty" - dodaje.

"Podkreślenia wymaga fakt, że sytuacja związana z niepodpisywaniem przez lekarzy umów z NFZ na wystawianie recept na leki refundowane dotyczy wyłącznie lekarzy prowadzących prywatne praktyki lekarskie. Zdecydowana większość recept na leki refundowane wypisywana jest przez lekarzy pracujących w szpitalach i przychodniach, czyli tych placówkach, które mają podpisane kontrakty z NFZ, a w związku z tym są oni zobowiązani do wystawiania pacjentom recept refundowanych" - przypomniał Andrzej Troszyński, rzecznik NFZ, w komunikacie opublikowanym na stronie Funduszu po spotkaniu prezes Pachciarz z NRL i NRA. 

Krok do przodu

NRL która domagała się zmiany dotychczasowego wzoru umów, zaapelowała, by od 1 lipca lekarze wypisywali pełnopłatne recepty na leki refundowane. Lekarski samorząd sprzeciwił się w ten sposób umowom z NFZ na wypisywanie recept refundowanych, które do 30 czerwca mają podpisywać lekarze prowadzący prywatne praktyki. Umowy te zawierają zapis o karach za błędnie wypisane recepty, który został wykreślony w styczniu przez Sejm z ustawy refundacyjnej.

Konstanty Radziwiłł, wiceprezes NRL, po piątkowym spotkaniu z prezes NFZ podkreślił, że mimo prowadzonych rozmów nie ma decyzji o zawieszeniu protestu lekarzy, zapowiadanego od 1 lipca.

- Zespół negocjacyjny Naczelnej Rady Lekarskiej nie jest upoważniony, by taką decyzję podjąć - wyjaśnił Radziwiłł.

Konstanty Radziwiłł ocenił jednakże piątkowe rozmowy lekarzy z NFZ jako krok do przodu. Podkreślił, że z nowych wzorów umów przedstawionych przez prezes NFZ Agnieszkę Pachciarz usunięto "najbardziej krzywdzący zapis" o karach za niewłaściwe wypisanie recepty na leki refundowane. Jego zdaniem, w umowach jest jednak nadal sporo niejasnych kwestii, które wymagają zastanowienia i szczegółowej analizy. 

Jednocześnie poinformował, że do soboty do południa NRL dostała czas na zaopiniowanie projektu nowego zarządzenia prezesa NFZ ws. wzoru umów zawieranych z lekarzami na wypisywanie recept na leki refundowane. Radziwiłł przyznał również, że prezes Pachciarz zapowiedziała, iż podpisze nowy wzór umów z lekarzami, nawet jeśli takiej opinii nie złożą. 

Radziwiłł zaznaczył, że przedstawiony przez Agnieszkę Pachciarz projekt zmian jest lepszy niż obecne zarządzenie, ale nie spełnia wszystkich postulatów lekarzy.

- Wciąż daleko do tego, by lekarz mógł poświęcić swój czas w całości pacjentowi - mówił Radziwiłł po spotkaniu z Pachciarz. - Przepisy nadal lokują go gdzieś pomiędzy jego rolą zawodowę, a biurokratą, księgowym, kontrolerem. To nie jest dobre - dodał. 

Centralny rejestr ubezpieczonych: blisko, coraz bliżej

Prezes Pachciarz podkreśliła z kolei, że "obecnie jesteśmy bliżej niż kiedykolwiek w historii" wprowadzenia centralnego rejestru ubezpieczonych. Zaznaczyła, że kompromis z lekarzami polega także na tym, że kary za ewentualne wypisanie recepty refundowanej nieubezpieczonemu pacjentowi nie będą wymierzane do czasu, aż system zacznie obowiązywać.

Czytaj: Prezes NFZ: nowe umowy na wypisywanie recept - wkrotce

Jednocześnie dodała, że lekarze sami mają świadomość, że wraz z wystawieniem recepty ponoszą odpowiedzialność. Chodzi tylko o jasne kryteria jej oceny. I to zostanie dokładnie wpisane do nowych umów.

- Nowe zasady odpowiedzialności mają chronić i budżet, i pacjentów. Zmodyfikowano je w trosce o prawa pacjenta. W zakresie zwrotu kosztów refundacji można będzie na drodze sądowej dochodzić odszkodowania - dodała Pachciarz. I zaznaczyła, że nowe zasady odpowiedzialności lekarzy będą przewidywały "klarowny system kar, z możliwością liberalizacji, ale nie dla recydywistów, który dopuszczaliby się kolejny raz tych samych przewinień".



Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH