Aby koordynowana opieka medyczna nie pozostała tylko modnym tematem FOT. Archiwum RZ; zdjęcie ilustracyjne

Resort zdrowia zapowiada finansowanie skoordynowanej opieki, a nie pojedynczych procedur i wprowadzenie koordynacji zamiast konkurencji między placówkami. Czy wdrożenie takich rozwiązań jest możliwe? Jakie warunki muszą być spełnione, aby pacjent nie błąkał się po systemie?

Uczestnicy sesji poświęconej skoordynowanej opiece medycznej podczas Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Katowice, 18-20 lutego br.) zwracali uwagę, że celem takiej opieki jest zapewnienie pacjentowi m.in. leczenia z uwzględnieniem prewencji, profilaktyki, diagnostyki oraz płynne przechodzenie od podstawowej opieki do szpitalnej.

Kto i co ma koordynować?
Prof. Jarosław Fedorowski, prezes Polskiej Federacji Szpitali zwraca uwagę, że taka opieka musi też być efektywna kosztowo, dlatego jej koordynatorem powinni być menedżerowie.

Jak tłumaczył, ze skoordynowaną opieką mamy do czynienia wtedy, gdy na rynku usług medycznych działają sieci współpracujących ze sobą dostawców usług (przychodnie, szpitale), a dostępem do tych sieci zarządzają "koordynatorzy” procesu leczenia.

- Zadaniem koordynatora jest takie kierowanie współpracą różnych podmiotów, by z jednej strony zapewnić pacjentowi największe korzyści zdrowotne, a z drugiej tak rozdzielić zadania opieki nad nim pomiędzy poszczególne placówki, by optymalizować koszty leczenia - wyjaśniał. Fedorowski.

Przekonywał, że taki system mają Amerykanie i tam doskonale się on sprawdza w praktyce. Odmiennego zdania jest prof. Jacek Imiela, konsultant krajowy w dziedzinie chorób wewnętrznych. W jego opinii koordynatorem w takim systemie powinien być internista lub lekarz medycyny rodzinnej, jako najlepiej przygotowani do całościowej opieki nad chorym.

- Głównym problemem obecnego systemu jest brak holistycznego patrzenia na dobrostan chorego - komentował konsultant i podkreślał, że chodzi o wypracowanie modelu, w którym chory będzie miał zagwarantowaną kompleksową usługę i będzie prowadzony od jednego świadczenia do drugiego, w ramach ustalonego programu terapii.

- Dziś jeden lekarz rozpoznaje chorobę, a leczy drugi, ale droga od jednego do drugiego wiedzie przez szereg kolejnych specjalistów. Prowadzi to do coraz bardziej zaawansowanego stadium choroby i rosnących kosztów jej leczenia, dodatkowo powiększonych o, często niepotrzebnie, wykonywane po raz kolejny badania - mówił prof. Imiela.

Na razie koordynuje sam pacjent
Prof. Tomasz Kostka, konsultant krajowy w dziedzinie geriatrii zwraca uwagę, że szczególnym wyzwaniem, przed którym stoi polski system ochrony zdrowia jest wdrożenie skoordynowanej opieki nad pacjentami geriatrycznymi. Jak zaznaczał, obecnie nie jesteśmy przygotowani do efektywnego pomagania ludziom w podeszłym wieku, którzy najczęściej cierpią na kilka chorób.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH