Nie mówi się o nich wiele, nie podkreśla ich zasług. Za to, co robią, nie dostają pieniędzy. Pracują po cichu, bez rozgłosu, hałasu i fleszy. Dziś obchodzą swoje święto. Czy ktoś będzie o nich pamiętał? - pisze Gazeta Wyborcza.

Dziś - 5 grudnia - obchodzony jest Światowy Dzień Wolontariusza. W Polsce swój czas na bezpłatną działalność na rzecz organizacji pozarządowych, ruchów społecznych i religijnych, poświęciło ponad 5 mln osób. Liczba wolontariuszy wśród dorosłych Polaków wciąż rośnie. Z roku na rok w wolontariat angażuje się coraz więcej osób w wieku 18 - 25 lat. Wolontariusze pracują najczęściej na rzecz organizacji i ruchów religijnych lub wspólnot parafialnych, organizacji sportowych oraz organizacji charytatywnych.

- Mój Boże... Przychodzą tutaj. Pomagają. Jak trzeba, chwycą za mopa i posprzątają. Tych, którzy odchodzą, trzymają za rękę, zwilżają im usta, myją, przewijają. Bez nich ani rusz - tak o wolontariuszach mówi Tadeusz Borowski, dyrektor Hospicjum Stacjonarnego "Dom Opatrzności Bożej"w Białymstoku. - Gdyby nie oni nie istniałaby opieka paliatywna. Białostockie hospicjum praktycznie w całości opiera się na pracy wolontariuszy. Jest to stała grupa około 40 osób.

Ewelina Romańczuk studiuje pedagogikę opiekuńczo-wychowawczą. Wolontariuszką została już w podstawówce, gdzie aktywnie włączała się w szkolne akademie, zbiórki i akcje charytatywne. W ogólniaku zapał jej nie opuścił, wręcz przeciwnie - zaczęła robić jeszcze więcej.

Opiekowała się dzieciakami z domów dziecka, udzielała się w kole integracji europejskiej, organizowała Paradę Schumana, która barwnym korowodem przeszła przez centrum miasta. Na studiach również wygospodarowała czas na wolontariat. Zaangażowała się w KLANZĘ - Polskie Stowarzyszenie Pedagogów i Animatorów, w którym działa do tej pory. Ewelina jest również wolontariuszem Stowarzyszenia "Aktywni", które pomaga dzieciom niepełnosprawnym, organizując wycieczki do Warszawy i na festiwal w Łęcznej. Uczestniczy w spotkaniach białostockiego Stowarzyszenia Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera.

- Nie żyjemy dla siebie, tylko dla kogoś. Wiele osób sięga po wolontariat, ale rezygnują, bo to ciężka praca, a zapłatą jest tylko słowo "dziękuję". Jednak bez wolontariatu nie byłoby wielu przedsięwzięć. Bez wolontariatu ani rusz - potwierdza Romańczuk

Za swój nieustający zapał w niesieniu pomocy innym rok temu Ewelina Romańczuk odebrała nagrodę w konkursie Ośmiu Wspaniałych. Jest też laureatką drugiej edycji akcji organizowanej przez GW - Przystanek Młodzi.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH