Trwa liczenie weekendowej zbiórki na rzecz Hospicjum im. ks. E. Dutkiewicza. W ubiegłym roku w ten sposób budżet placówki zasilono 200 tys. zł.

Akcję „Pola nadziei” zorganizowano po raz siódmy. Uczestniczyło w niej, w Gdańsku, trzy tysiące wolontariuszy. Świeżych żonkili, które rozdawano, zbierając jednocześnie pieniądze, zamówiono 100 tys. W niedzielę, tuż po południu, trzeba było kwiaty domawiać.

– Pieniądze są ważne, bo są konieczne do opieki, ale ważna jest też edukacja społeczna na temat końca życia – mówi ks. Piotr Krakowiak, dyrektor Hospicjum im. ks. E. Dutkiewicza SAC, krajowy duszpasterz hospicjów. – Nikt już się nie dziwi, że chodzimy z żonkilami, że kwestują nawet maluchy ubrane w żółte koszulki i wiedzą, na co zbieramy pieniądze. I, co najważniejsze, nikt już się nie boi myśleć i mówić o hospicjum, jako o jednym z etapów życia. Gdy zaczynaliśmy, za pierwszym razem było zupełnie inaczej. Zdziwienie, a nawet zatrwożenie, jak można dzieci i młodzież łączyć z tak trudnym tematem?

Ks. Krakowiak nie wie, czy ubiegłoroczny rekord zostanie pobity...

– Bardzo byśmy chcieli, by ta suma była jeszcze wyższa, bo potrzeby są większe, a i z uwagi na kryzys niektórzy sponsorzy mówią: „przepraszamy, ale w tym roku nie możemy dać wam pieniędzy, bo sami musimy oszczędzać”.

Kontrakt z NFZ pokrywa jedynie około 65 procent kosztów działalności. Resztę środków hospicjum musi zdobyć samo. Roczny deficyt wynosi ok. 1,5 miliona złotych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH