Zmarł podczas operacji powiększania penisa. To pierwszy przypadek na świecie Operacja powiększania penisa - poza zatorem płucnym - niesie też inne zagrożenia, np. poważne uszkodzenie skóry czy cewki moczowej. Fot. Archiwum

30-letni Szwed, który zdecydował się na powiększenie penisa nie miał żadnych przeciwwskazań do zabiegu. Operację wykonywano metodą przeszczepu własnych komórek tłuszczowych. Pacjent zmarł w wyniku zatoru płucnego.

Jak podaje Newsweek, wydarzenie poruszyło społecznością lekarzy, bo jest to pierwszy opisany przypadek nagłej śmierci zdrowego i młodego pacjenta podczas zabiegu powiększania penisa metodą przeszczepu własnej tkanki. W raporcie opublikowanym na łamach czasopisma medycznego ''Journal of Forensic Sciences'' zaznaczono, że zabieg był prosty i bezpieczny. Jednak pacjent zmarł. Zdaniem lekarzy, przyczyną był zator płucny.

Okazało się, że komórki tłuszczowe, które wstrzyknięto mężczyźnie w pierwszym etapie (celem wydłużenia penisa), przewędrowały do przebitych żył płucnych i spowodowały pęknięcie naczyń krwionośnych. Podobny scenariusz miał już miejsce w historii - podczas liftingu pośladków.

Operacja powiększania penisa - poza zatorem płucnym - niesie też inne zagrożenia, np. poważne uszkodzenie skóry czy cewki moczowej. Komplikacje mogą powadzić do impotencji, zniekształceń i dysfunkcji prącia.

Więcej: www.newsweek.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH