Prezydentem Tychów na jeden dzień został w środę (1 kwietnia) Antoni Czarnecki, tyski przedsiębiorca. Wylicytował tę funkcję na aukcji zorganizowanej z inicjatywny Hospicjum im. Św. Kaliksta I w Tychach.

Kwota 4500 zł, którą uzyskano w drodze licytacji za „prezydenturę” w Tychach, wspomogła konto hospicjum.

„Jednodniowy prezydent” przejął władzę w mieście już o 8.30. Po nardzie ze swoim doradcą – ustępującym z urzędu na jeden dzień prezydentem Andrzejem Dziubą – poprowadził zebranie zarządu miasta, na którym m.in. przekazał włodarzom swoje uwagi, co do funkcjonowania miasta z punktu widzenia mieszkającego tu i prowadzącego interesy przedsiębiorcy.

Wprowadził także dwa zarządzenia – o obowiązującym wszystkich urzędników promiennym uśmiechu oraz o obowiązkowej wszystkich tyskich urzędników gimnastyce dla zdrowia.

– Jak się czuję w roli prezydenta Tychów? Powiem szczerze, że tragicznie, bardzo źle – mówił z uśmiechem portalowi rynekzdrowia.pl Antoni Czarnecki. – Nie zamieniłbym tej funkcji na swoją pracę. Niech każdy robi to, co potrafi najlepiej. Dlaczego się zdecydowałem na to by wylicytować tę funkcję? Tutaj najważniejszy jest cel – pomóc tyskiemu hospicjum, a przy okazji to dobra, prima aprilisowa zabawa.

– Dużo ważniejsze od pieniędzy – mówił Czarnecki – które wydałem na licytacji, jest zainteresowanie tym wydarzeniem mediów i fakt, ze dzięki temu tysiące ludzi dowie się o hospicjum i jego potrzebach. Mam nadzieję, że przyniesie to wymierne efekty, dla tej bardzo potrzebnej instytucji.

– Kiedy ze strony Hospicjum im. Św. Kaliksta I padła propozycja licytacji i zaoferowania na niej „jednodniowej prezydentury”, nie zastanawiałem się ani chwili – mówi rynkowizdrowia.pl Andrzej Dziuba. – Miasto od lat stara się wspomagać hospicjum. Każda forma pomocy jest dobra.

– Mamy początek kwietnia, wiele osób jeszcze nie rozliczyło się z fiskusem i zrobi to w najbliższym czasie. Może właśnie w ten sposób pomożemy im podjąć decyzję i wskazać, na co mogą przeznaczyć 1-procentowy odpis ze swojego podatku – dodał Andrzej Dziuba.

Tyskie Hospicjum im. Św. Kaliksta I działa już od 15 lat. Prowadzi codzienną działalność w domach potrzebujących. Dyrekcji marzy się także, bardzo potrzebny, dom hospicyjny. Wszystko wskazuje, że niedługo te marzenia mogą się urzeczywistnić.

Miasto przekazało już działkę budowlaną na potrzeby budowy takiego domu, jedna z prywatnych firm wykonała nieodpłatnie projekt, a na koncie hospicjum jest już prawie milion złotych.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH