Wszyscy są trochę sfrustrowani

W opiece zdrowotnej - nie tylko w Polsce - wszyscy na wszystkich trochę się boczą. Szczególnie zła aura otacza publiczną ochronę zdrowia. Trudno jednak wskazać, kto konkretnie temu niekorzystnemu klimatowi jest winien. Zresztą dotyczy on także niepublicznego sektora, gdzie dochodzą pewne mechanizmy rynkowe - mówi w rozmowie z miesięcznikiem Rynek Zdrowia prof. Jan Hartman, bioetyk, kierownik Zakładu Filozofii i Bioetyki Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Rynek Zdrowia: „Wojna lekarzy z pacjentami” – tak brzmi tytuł Pana wykładu podczas konferencji „Etyczne aspekty decyzji medycznych”, która odbędzie się w Krakowie 8 i 9 października br.. Prowokacja czy stwierdzenie faktu?

Prof. Jan Hartman: – Tytuł jest oczywiście obliczony na skupienie zainteresowania słuchaczy. Wszyscy jednak zdajemy sobie sprawę, że w ochronie zdrowia istnieją sprzeczne interesy oraz konflikty, m.in. w relacjach środowiska medycznego z pacjentami. Np. ambiwalentne uczucia wśród pacjentów budzi fakt coraz wyższego udziału wynagrodzeń lekarzy w budżecie publicznej opieki zdrowotnej.

Z jednej strony ludzie chcą, aby lekarze dobrze zarabiali i cieszyli się prestiżem. Pacjenci liczą bowiem na to, iż dobrze opłacani specjaliści będą gwarantem leczenia na dobrym poziomie. Z drugiej strony ci sami pacjenci woleliby, aby płace lekarzy nie brylowały wśród składników kosztów i więcej pieniędzy przeznaczano na same świadczenia.

– Kwestie finansowe nie są jedynym powodem, dla którego tak trudno uniknąć sytuacji konfliktowych w opiece zdrowotnej.
– Są różne powody nieufności między pacjentami a lekarzami. Każdy z nas zadaje sobie pytanie: „Czy mój lekarz jest dostatecznie kompetentny i ma odpowiednią motywację, aby mnie leczyć?”. Pacjenci z jednej strony pragną ufać swoim lekarzom, a z drugiej wykazują wobec nich naturalną nieufność. Również lekarze odczuwają pewną frustrację, gdyż są zmuszeni zachować dla siebie swoje, często niepochlebne opinie o pacjentach, wynikające z faktu, iż ci niezbyt gorliwie stosują się do zaleceń terapeutycznych.

Jeżeli wzajemny brak zaufania przekracza pewną miarę, dochodzi do destrukcyjnego konfliktu. Osoby, które notorycznie nie ufają systemowi ochrony zdrowia, stają się pacjentami bardzo trudnymi do leczenia. Pamiętajmy jednak, że nawet najlepsi lekarze, funkcjonując w złym systemie, siłą rzeczy uczestniczą w nieskutecznych mechanizmach mających negatywny wpływ na efekt procesu leczenia.

Kolejnymi płaszczyznami konfliktów są antagonizmy między samymi pacjentami – wynikające m.in. z powodu deficytu dostępności do świadczeń – oraz antagonizmy wewnątrz środowiska lekarskiego, w którym rywalizuje się o stanowiska czy dochody.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH