57-latek, który przez błąd lekarza stracił zdrową nerkę, wrócił do domu. W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu spędził prawie dwa miesiące - poinformowało w środę (1 lipca) Radio Zet.

W maju lekarz przez swój błąd zamiast nerki z nowotworem, wyciął mężczyźnie zdrowy narząd. Po operacji przyznał się do błędu - stracił pracę, sprawą zajęła się prokuratura.

Pacjent zgodził się zostać w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu i poddać się operacji ratowania chorej nerki.

Profesor Romuald Zdrojowy, który ratował chorą nerkę, zapewnił, że mężczyzna jest w bardzo dobrym stanie, może normalnie funkcjonować, nie wymaga dializ czy przeszczepiania nerki.

Czytaj: www.radiozet.pl

 

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH