Włochy: lekarze pobili się o cesarkę - ucierpiała matka i dziecko
- PAP/Rynek Zdrowia
- 29-08-2010 09:51
Noworodek i jego 30-letnia matka znajdują się w ciężkim stanie po tym, jak dwaj położnicy z polikliniki w Mesynie na Sycylii pobili się w sali porodowej kłócąc się na temat sensu przeprowadzenia cesarskiego cięcia. W rezultacie zabieg wykonano z opóźnieniem.
Ojciec noworodka złożył w prokuraturze doniesienie o popełnieniu przestępstwa. Twierdzi, że to z powodu awantury pomiędzy lekarzami doszło do uszkodzenia mózgu dziecka oraz wstrzymania pracy serca i zagrożenia życia jego żony. Kobieta leżała na sali obserwując, jak jeden lekarz chwycił drugiego za kark i popchnął go z całych sił na ścianę.
Według relacji mężczyzny, cytowanego przez włoskie media, poród miał odbyć się naturalnie, ale doszło do komplikacji. I właśnie wtedy dwóch lekarzy zaczęło się spierać o to, czy przeprowadzić cesarskie cięcie.
– Moja żona dostała krwotoku, bo lekarze kłócąc się opóźnili zabieg chirurgiczny – powiedział ojciec chłopczyka, znajdującego się obecnie w śpiączce farmakologicznej.
Prokuratura natychmiast wszczęła dochodzenie w sprawie tego, co zaszło w poliklinice w Mesynie.
Ordynator tamtejszego oddziału położnictwa i ginekologii oświadczył, że jest zasmucony incydentem i poinformował o zawieszeniu lekarzy. Argumentuje jednak, że nie ma związku między kłótnią i bójką ginekologów a stanem zdrowia matki i dziecka.
Czytaj więcej:
poród | cesarskie cięcie