Wisła: w 12. już "Biegu po Nowe Życie" promowali ideę transplantacji Coraz więcej osób twierdzi, że nie zawahałoby się oddać nerki bliskiej osobie, żyjącej już tylko dzięki dializom. Fot. PTWP

Osobistości kina, teatru i estrady, znani artyści, dziennikarze i sportowcy wspólnie z osobami po przeszczepach promowali w sobotę (7 kwietnia) ideę transplantacji, uczestnicząc w 12. "Biegu po Nowe Życie" w Wiśle.

- To największa w Polsce społeczna inicjatywa promująca transplantację organów, a zarazem zdrowy styl życia - podkreślił rzecznik imprezy Tomasz Furtak. Wydarzenie honorowym patronatem objął prezydent Andrzej Duda.

Uczestnicy "Biegu po Nowe Życie", podzieleni na trzyosobowe zespoły złożone z celebrytów oraz osób po przeszczepach, czynnie uprawiających sport, rywalizowali w marszu nordic walking na kilkusetmetrowej trasie wytyczonej w parku im. Kopczyńskiego w centrum Wisły.

Ambasador imprezy Przemysław Saleta, który oddał swojej córce Nicole nerkę, w rozmowie z PAP ocenił, że powoli zmienia się świadomość Polaków w kwestii transplantacji. - Wiem, że to musi potrwać zanim zmienią się statystyki. Coraz więcej osób jednak podkreśla, że nie zawahałoby się oddać nerki bliskiej osobie - powiedział.

Również prof. Andrzej Chmura z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego powiedział, że świadomość Polaków, jeśli chodzi o transplantację, z roku na rok się zwiększa.

- To nie przekłada się niestety bezpośrednio na liczbę przeszczepień. W ostatnich trzech latach liczba dawców jest, niestety, mniejsza. Transplantologia wymaga przede wszystkim prawidłowego finansowania, a do tego jest daleko. Dopóki się to nie zmieni, nie mamy co liczyć na jej rozwój - podkreślił lekarz.

Wśród uczestników imprezy był Krzysztof Górski, któremu dziewięć lat temu przeszczepiono wątrobę. - Przeszczep to szansa na drugie życie. Jestem żywym dowodem tego, że po przeszczepie można aktywnie żyć i uprawiać sport. Choroba bardzo mnie wyczerpała, ale od urodzenia jestem optymistą i doczekałem się. Moje marzenie, aby żyć, spełniło się. Codziennie modlę się za dawcę i jego rodzinę. Dzięki niemu żyję - powiedział.

Grafik Andrzej Pągowski przyjechał do Wisły po raz czwarty. - Mam nadzieję, że wszyscy zrozumiemy, iż ta najważniejsza decyzja, która może ocalić życie, zawsze leży po naszej stronie. Pamiętam, gdy oglądałem film "Bogowie" - to trudny moment: z jednej strony rodzina dowiaduje się, że nie żyje ich bliski, a z drugiej propozycja - oddajcie! Moment przekazania czegoś, co ratuje życie, jest w naszych rękach. Stajemy się wtedy tymi "bogami". To olbrzymia odpowiedzialność i satysfakcja" - dodał.

Projekt "Biegu po Nowe Życie" powstał z inicjatywy Przemysława Salety oraz Beaty Jurkschat, która zajmuje się promocją projektów społeczno-sportowych. Pierwsza edycja odbyła się w 2011 r. na Kubalonce i w Wiśle.

- W tym roku mieliśmy rekordową liczbę sztafet - 63. "Bieg po Nowe Życie" to wydarzenie ponad podziałami, dzięki niemu w Polsce więcej mówi się o transplantologii. Przed nami jeszcze mnóstwo pracy, bo ta dziedzina się mocno rozwija - powiedział dyrektor imprezy Arkadiusz Pilarz.

PAP - Marek Szafrański

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH