Rejs luksusowym statkiem, który wyruszył z Anglii w 10-dniową podróż po Bałtyku, przekształcił się w koszmar dla ok. 300 pasażerów za sprawą wirusa, który wywołuje ostre zapalenie jelit i żołądka, czemu towarzyszą wymioty i biegunka - informuje w piątek (14 grudnia) AFP.

Świadkowie, na których powołuje sie agencja, utrzymują, że puste miejsca przy stołach stały się podczas tego rejsu normą, że ludzie padali jak muchy i że załoga - wbrew faktom - przez cały czas próbowała przekonywać, że wszystko jest w porządku, chociaż epidemia rozprzestrzeniała się bardzo szybko.

Luksusowa "Oriana" wypłynęła z Southampton 4 grudnia, wróciła do tego portu w piątek (14 grudnia). Zdaniem jednego z pasażerów, 67-letniego Briana Westona, na statku źle się działo już od samego początku: "Ludzie zaczęli chorować, gdy tylko podniesiono kotwicę, a choroba rozszerzała się błyskawicznie".

Wycieczkę na promie "Oriana" wykupiło 1843 pasażerów, ceny biletów nie spadały poniżej 1400 funtów (1725 euro). Ogółem norowirusem, który wywołuje tzw. grypę żołądkowo-jelitową, zaraziło się z 378 z 2644 osób na pokładzie, licząc i pasażerów i członków załogi.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH