Szpital w Gloucestershire w Wielkiej Brytanii polecił pielęgniarce, by ze względów bezpieczeństwa i higieny nosiła krzyżyk nie na szyi, lecz w kieszeni. Pielęgniarka odmówiła i złożyła wymówienie.

Helen Slatter, pracująca przy pobieraniu próbek krwi nie zgodziła się ze zdaniem dyrekcji szpitala, złożyła wymówienie z pracy. Jak twierdzi krzyżyk nosiła pod ubraniem ochronnym.

Mimo że szpital publicznej służby zdrowia (NHS) zapewniał, iż powodem wydania jej takiego polecenia były względy bezpieczeństwa, a nie wiary, Slatter oświadczyła, że została postawiona przed wyborem pomiędzy dochowaniem wiary a utrzymaniem pracy.

- Dano mi wyraźnie do zrozumienia, że jeśli następnym razem stawię się w pracy z krzyżykiem na szyi, to zostanę odesłana do domu - powiedziała Slatter lokalnej gazecie Gloucestershire Echo.

- Krzyżyk na szyi jest dla mnie bardzo ważny i zawsze go nosiłam, bo jestem chrześcijanką. W szpitalu przepracowałam 15 miesięcy. Jeśli krzyżyk jest dla pracodawcy aż tak ważną kwestią, to dlaczego nie powiedziano mi o tym w czasie rozmowy kwalifikacyjnej? NHS poniósł duże koszty przysposabiając mnie do pracy - mówi Helen Slatter.

W ubiegłym roku wobec innej pielęgniarki - Caroline Petrie z hrabstwa Somerset - placówka medyczna wszczęła postępowanie dyscyplinarne po tym, jak pacjentka, którą odwiedziła w domu, poskarżyła się na opiekunkę, że wyraziła chęć pomodlenia się za nią. Sprawa została załatwiona polubownie, choć Petrie upomniano.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH