Warszawa: na Placu Piłsudskiego msza św. w intencji ofiar katastrofy

W południe rozpoczęła się uroczysta msza św. odprawiana w intencji 96 ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem.

Mszy św., którą koncelebrował Episkopat Polski, przewodniczył nuncjusz apostolski w Polsce abp Józef Kowalczyk.

Plac wypełniły tłumy mieszkańców stolicy i przybyszy z całego kraju. Na miejscach przy ołtarzu pozostali uczestnicy państwowych uroczystości żałobnych, które zakończyły się chwilę wcześniej – rodziny, przedstawiciele władz, delegacje z zagranicy.

Uroczysta msza św. zawierała elementy ekumeniczne. Przed błogosławieństwem modlitwę za tragicznie zmarłych odmówili przedstawiciele kościołów: prawosławnego i ewangelicko-augsburskiego. Na zakończenie odśpiewano pieśń „Boże, coś Polskę”.

Mszy św. przewodniczyć miał kardynał Angelo Sodano, dziekan Kolegium Kardynalskiego, wysłannik papieża Benedykta XVI. Jednak ze względu na zamknięcie lotnisk, w związku z zagrożeniem jakie niesie przemieszczająca się znad Islandii nad Europą chmura pyłów wulkanicznych, musiał zrezygnować z przyjazdu w sobotę do Polski.

– Śmierć 96 osób w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem ujawnia nam nowe wartości każdej z nich; cały naród je odkrył i głosi - powiedział na zakończenie uroczystej mszy św. przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Józef Michalik.

Podkreślił, że naród poprzez swoją obecność głosi, iż tragicznie zmarli byli ludźmi najwyższego szacunku, skoro w Polsce i na całym świecie reakcja na to wydarzenie pod Smoleńskiem jest tak niezwykła.

– Jest niezwykłym wzruszeniem, aż do łez płynących nawet z oczu, z których tych łez nie oczekiwaliśmy. Ba, podejrzewaliśmy, że nigdy z nich nie popłyną i pewnie za tę naszą zarozumiałość trzeba w sercu przeprosić, a za okazaną ludzkość, za szczerość ujawnionego człowieczeństwa, publicznie dziękować – powiedział abp Michalik.

Według niego, ta tragiczna śmierć ujawniła wiele spraw niezwykłych, ukazała nowe oblicze polskiego narodu, który – jak mówił hierarcha – „może ma i wady, ale zobaczyliśmy i dotknęliśmy po prostu jak wielkie ma serce”.

– Tym bardziej cenne, że ten naród przez własnych swoich synów był przez ostatnie lata niejednokrotnie boleśnie wyszydzany jako ten, który rzekomo nie potrafi skorzystać z nauczania papieża Jana Pawła II, ofiarowanej mu wolności, a co gorsza stróżem majestatu RP uczynił człowieka, który nie pasował do ich kryteriów współczesności – mówił abp Michalik.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH