Stowarzyszenie, które powstało, by doprowadzić do zmian prawa tak, by poszkodowani przez błędy lekarskie otrzymywali pomoc, rezygnuje z siedziby w stolicy, ale nie z działalności.

Jak poinformował Adam Sandauer, honorowy przewodniczący Stowarzyszenia, od lutego 2010 r. zostają wstrzymane dyżury w Warszawie, które były prowadzone w siedzibie Stowarzyszenia przy ul Marymonckiej 105 p. 9.

– Zrezygnowaliśmy z wynajmu pokoju, który od 2005 r. pełnił rolę tymczasowej siedziby zarządu Stowarzyszenia. Udostępniono go nam, na czas przejściowy, początkowo za symboliczną opłatą. Później doliczono koszty partycypacji w ochronie budynku i opłata została podwyższona do około 300 zł – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Adam Sandauer.

W związku ze zmianą przeznaczenia budynku, warunki wynajmu ulegną dalszej zmianie, dlatego Stowarzyszenie miało do wyboru: rezygnować z wynajmu lub płacić czynsz komercyjny.

– Na to jednak Stowarzyszenia nie stać. Obecnie na jego koncie jest kwota 375 zł. Systematycznie składki na konto bankowe wpłacają tylko dwie osoby, zaś składki członkowskie w oddziałach terenowych są zbierane lokalnie i wydawane na potrzeby tych oddziałów – wyjaśnia honorowy przewodniczący „Primum Non Nocere”.

Dodaje, że w ostatnich latach dofinansowywał Stowarzyszenie z własnych środków kwotą ok. 2 tys. zł rocznie. Jednak decyzja o likwidacji siedziby przy Marymonckiej 105 ma nie tylko finansowy aspekt.

– Ostatnie lata pokazały, że posiadanie pojedynczego pokoju, nie stwarza szans na powstanie silnego środowiska ludzi działających na rzecz zmiany prawa, a to właśnie jest głównym celem Stowarzyszenia. Pokój pełnił rolę punktu udzielania wstępnych informacji: zapoznania się z problemem, wskazania prawnika czy instytucji, do której powinien się zwrócić poszkodowany – mówi Sandauer.

Tymczasem, jak podkreśla, celem jego wieloletnich działań było zebranie ludzi dla wspólnego wywierania nacisku na władze, dla wprowadzenia takiej zmiany prawa, by poszkodowani otrzymywali szybko pomoc, tak medyczną jaki i finansową, a nie pisanie pism czy udzielanie informacji prawnych.

– Likwidacja warszawskiej siedziby Stowarzyszenia nie oznacza jednak, że będziemy odmawiać pomocy osobom potrzebującym wsparcia. Rozważam pomysł, by w jakiejś stołecznej kawiarni, raz w tygodniu przez dwie, trzy godziny czekać przy stoliku na osoby, które chcą porozmawiać o swoich problemach. Ogólnodostępny jest też numer mojego telefonu komórkowego. Są oddziały terenowe, jest siedziba Stowarzyszenia w Białymstoku – wymienia.

Przyznaje, że na poprawę sytuacji finansowej „Primum non nocere” mogłoby wpłynąć uzyskanie przez nią statusu organizacji pożytku publicznego.

– Analizowaliśmy wielokrotnie taką możliwość. Zabieganie o 1 proc. z odpisu podatkowego obywateli wiąże się m.in. z prowadzenia pełnej księgowości, co też kosztuje. Obawiamy się jednak,  że status opp mógłby okazać się „sztuką dla sztuki” i nie przynieść większego dochodu niż wyniosą, wymagane w takiej sytuacji, koszta prowadzenia przez Stowarzyszeniu pełnej księgowości  – podsumowuje Adam Sandauer.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH