WIM: pracownicy "ubierają" bezdomnych wypisywanych do domu FOT. Archiwum RZ; zdjęcie ilustracyjne

Gdyby nie wpis jednej z internautek, która udostępniła na Facebooku informację z wewnętrznego biuletynu Wojskowego Instytutu Medycznego, o tej inicjatywie - poza placówką - zapewne nie byłoby wiadomo. Pracownicy szpitala na Szaserów od dłuższego czasu przynoszą odzież, by bezdomni, którzy są wypisywani do domu, mieli ciepłe i schludne ubranie.

- Zamieściliśmy taką informację, żeby przypomnieć wszystkim pracownikom, że jest możliwość przekazania odzieży dla bezdomnych lub zaniedbanych, którzy są wypisywani do domu. Przyczyna jest dość banalna - jest zimno - wyjaśnia Rynkowi Zdrowia Jarosław Rybak, kierownik biura dyrektora WIM.

Dodaje, że to jedna z wielu standardowych informacji i "nic takiego się nie wydarzyło".

- Od dłuższego czasu pracownicy przynoszą swoje ubrania, z których już nie korzystają. Oddają je na SOR albo w te miejsca, w które trafia pacjent urazowy czy z zawałem i jest np. bezdomny - wyjaśnia i dodaje, że sam ma w tej chwili do oddania reklamówkę z odzieżą.

Jedna z internautek informację z wewnętrznego biuletynu WIM zacytowała na Facebooku.

"Szpitalny Oddział Ratunkowy w dalszym ciągu przyjmie niepotrzebne ubrania damskie i męskie dla chorych bezdomnych i zaniedbanych. Bardzo często zdarza się, że ubrania, w których przywożeni są pacjenci, zostają oddane do utylizacji, ponieważ nie nadają się do użytku. (...) Ubrania można przynosić do depozytu ubraniowego pokój nr 3 lub do przebieralni SOR." - czytamy.

Prośba spotkała się z bardzo pozytywnym odzewem internautów i niektórych mediów. - Któryś z pracowników w dobrej wierze przekazał nasz apel poza biuletyn. To bardzo cenne, że jest tak szeroka reakcja i zaangażowanie w pomoc innym. Bardzo dziękuję za tę przychylność - mówi nam Jarosław Rybak.

Dodaje, że w WIM pracuje 3 tys. osób, więc potrzeby bezdomnych są zaspokajane. - Nie potrzebujemy też piżam, te mamy - precyzuje.

Zapytaliśmy o organizację przechowywania odzieży w WIM i o to, dlaczego szpital nie zatrzymuje tych ubrań osób bezdomnych, w których trafili do placówki.

- W normalnych warunkach każdy pacjent oddaje ubranie do depozytu, który jest bardzo podobny do szatni. Odzież wisi na wieszakach, buty są czasem pakowane do worków. Nie chcemy jednak wieszać okryć osób bezdomnych obok. Mamy 60 tys. pacjentów rocznie, więc nawet oddzielne szafki na ubrania byłyby dla nas dużym wyzwaniem - tłumaczy Rybak.

Mówi, że przetrzymywanie ubrań osób zaniedbanych kłóci się z warunkami sanitarno-epidemiologicznymi.

- Nie mamy też warunków, żeby takie ubrania prać. A nawet gdybyśmy mieli, nie ma to większego sensu, bo najczęściej odzież bezdomnych nie nadaje się potem do noszenia. Prościej jest dać takiemu pacjentowi przy wypisie nowe i czyste okrycie - wyjaśnia szef biura dyrektora WIM.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH