W Sejmie wysłuchanie obywatelskie nt. nastoletniego rodzicielstwa

Problemom nastoletniego rodzicielstwa poświęcono dzisiejsze (19 maja) wysłuchanie obywatelskie w Sejmie zorganizowane przez wicemarszałkinię Wandę Nowicką. W Polsce wiele mówi się o polityce prorodzinnej, tymczasem ciąże nastoletnich matek są jak kukułcze jajo - zgodziły się uczestniczki.

Według Nowickiej jednym z problemów nastoletniego rodzicielstwa jest odbieranie dzieci matkom przebywającym w placówkach resocjalizacyjnych. Szefowa Fundacji Po Drugie Agnieszka Sikora podkreśliła, że w Polsce nie ma instytucji, w których można by umieścić dziewczyny z zakładów poprawczych i młodzieżowych ośrodków wychowawczych po urodzeniu dziecka; istnienie takich ośrodków mogłoby rozwiązać problem rozdzielania matek i dzieci. Według szacunków fundacji każdego roku w placówkach resocjalizacyjnych rodzi się ok. 60 dzieci. 

- Politycy, a także środowiska konserwatywne, namawiają kobiety, by rodziło się więcej dzieci. Ta propaganda rodzenia jest niewspółmierna z późniejszym wsparciem - uznała szefowa Fundacji MaMa Sylwia Chutnik.

- To sprawia, że ciąże nastoletnich matek są traktowane jak kukułcze jajo, które są przerzucane z różnych instytucji, grup wsparcia, organizacji pozarządowych. Urodziło się dziecko, to dobrze ze względu na niski wskaźnik urodzeń, ale gdy dziecko ma rodziców niepełnoletnich nie za bardzo jest pomysł na to, jak im pomóc - zaznaczyła.

Chutnik przypomniała, że 2013 r. był obchodzony jako Rok Rodziny, jednak obok reformy urlopów rodzicielskich niewiele w tej kwestii zrobiono. Nowicka dodała, że reforma nie była kompleksowa, ponieważ nadal urlopy rodzicielskie nie są dostępne dla osób niezatrudnionych na umowę o pracę, lecz na umowę zlecenie lub o dzieło, tzw. umowy śmieciowe.

Według prof. Moniki Płatek podstawowym założeniem polityki rodzinnej jest to, że kobiety są traktowane instrumentalnie i ta instrumentalizacja przechodzi na dzieci, a także "do pewnego stopnia" dotyczy mężczyzn, "których nie ma", "z których zdjęta jest odpowiedzialność za rodzenie, wychowanie i utrzymanie dzieci".

- Dlaczego szesnastolatka, która rodzi dziecko, nabywa zdolności prawne i możliwości dbania o swoje dziecko, tylko jeżeli znajdzie się jakiś facet, który zechce się z nią ożenić, a ta sama szesnastolatka, której facet (...) ją zostawił bądź który też ma 16 lat, nie może nabyć takich praw? Dlaczego dziewiętnastolatka, która rodzi dziecko z szesnastolatkiem, nie może wyjść za mąż za tego szesnastolatka, a dziewiętnastolatek może ożenić się z szesnastolatką? - pytała prof. Płatek.

Według Aleksandry Józefowskiej z Grupy Edukatorów Seksualnych Ponton "walka o to, by wreszcie w naszych szkołach pojawiła się m.in. (...) profilaktyka nieplanowanych ciąż, trwa od lat i nie przynosi specjalnych efektów". Jak powiedziała, z badań z 2009 r. wynika, że w wielu szkołach lekcji wychowania do życia w rodzinie nie ma w ogóle; na 637 osób biorących udział w ankiecie 252 odpowiedziały, że nigdy na żadnym etapie kształcenia nie miały takich zajęć. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH