W Sejmie o ustawie przeciwdziałającej marnowaniu żywności w supermarketach Niewiele supermarketów dobrowolnie przekazuje żywność organizacjom pomocowym. Fot. PTWP

W Sejmie odbyło się w piątek (11 września) pierwsze czytanie dwóch projektów dot. przeciwdziałania marnowaniu żywności. Zdaniem posłów powinny być dalej procedowane, bo teraz niewiele supermarketów dobrowolnie przekazuje żywność organizacjom pomocowym.

Projekt koła Zjednoczona Prawica nakłada na właścicieli sklepów o powierzchni powyżej 250 m kw. obowiązek przekazywania żywność o bliskiej dacie przydatności do spożycia organizacjom charytatywnym; w innym przypadku groziłaby im grzywna. Autorzy twierdzą, że w ten sposób można przeciwdziałać marnowaniu żywności oraz pomóc osobom ubogim.

Przedstawiciel wnioskodawców Patryk Jaki podkreślił, że w Polsce rocznie marnowane jest prawie 9 mln ton żywności, tymczasem - według danych GUS - w gospodarstwach domowych o poniżej granicy ubóstwa żyło ponad 3 mln osób. Wyliczał, że ponad 120 tys. dzieci przychodzi do szkoły głodnych, 170 tys. cierpi z powodu niedożywienia, 200 tys. zaczyna dzień bez śniadania.

Jak dodał, w Polsce jest inna struktura marnowani żywności niż w innych państwach UE - tam, za marnowanie odpowiadają przede wszystkim gospodarstwa indywidualne, u nas zaś sklepy wielkopowierzchniowe.

- Z jednej strony potężna ilość żywności się marnuje a z drugiej tyle potrzeb - podkreślił Jaki. Jego zdaniem, duże sklepy mają trudności w płaceniu podatków w Polsce, niszczą konkurencję w postaci małych rodzimych sklepików, a nie wykazują się empatią w stosunku do ubogich. Dodał, że według Banków Żywności tylko dwie sieci handlowe poczuły się odpowiedzialne i przekazały organizacjom pomocowym żywność o bliskim końcu przydatności do spożycia.

Jaki podkreślał również, że w Polsce nie ma prawie żadnych regulacji przeciwdziałających marnowaniu żywności. Dodał, że pół roku temu Francja przyjęła ustawę w tej sprawie i jej efekty są "piorunujące" - statystyki pokazuję, że więcej osób dojada a żywność zamiast do śmietników trafia do potrzebujących.

Drugi projekt wicemarszałek Sejmu Wandy Nowickiej (niezrz.) dotyczy tej samej kwestii, ale nie ma w nim obowiązku przekazywania towarów do organizacji pożytku publicznego.

Jak mówiła w Sejmie Nowicka, mechanizm ma się opierać na dobrowolności, za przekazywanie żywności przedsiębiorcy otrzymywaliby ulgi podatkowe. Mieliby jednak obowiązek raportowania, kiedy i ile towarów przekazali - pod groźbą grzywny; obowiązek raportowania dotyczy też organizacji pomocowych.

Nowicka wskazywała, że - oprócz zapobiegania ubóstwu - zjawisko marnowania towarów spożywczych żywności ma także wpływ na środowisko, bo metan pochodzący z gnijącej żywności jest dużo groźniejszym gazem niż dwutlenek węgla.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH