VIP z resortu zdrowia handlował biletami na Euro?

Jak donosi Radio RMF FM wysoki rangą urzędnik Ministerstwa Zdrowia chciał zarobić na sprzedaży biletów z puli rządowej na mecze w ramach Euro. Ministerstwo Sportu i Turystyki analizuje, czy zawiadomić prokuraturę o sprawie.

Ministerstwo Sportu i Turystyki analizuje, czy zawiadomić prokuraturę w sprawie sprzedaży biletów z puli rządowej na portalu aukcyjnym. Chodzi o bilety na półfinał, ćwierćfinał i jedno ze spotkań grupowych Euro. Resort powiadomił już UEFA.

Bilety pochodziły ze specjalnej puli "Government of Poland", dzielonej m.in. pomiędzy resorty zaangażowane w przygotowania i zabezpieczenie Euro.

"Pula liczyła 2 tys. biletów i została podzielona pomiędzy różne instytucje, resorty. Przykładowo resort zdrowia dostał 52 bilety, które mogli zakupić pracujący w nim urzędnicy" - powiedziała Kochaniak.

- Urzędnik nie mógł jednak zgodnie z regulaminem kupić więcej niż dwa bilety na mecz i nie mógł ich odsprzedawać innym osobom - podkreśliła.

Tymczasem ministerstwo sportu odkryło, że na jednym z popularnych portali aukcyjnych ktoś próbuje sprzedać bilety z adnotacją "Government of Poland" na czwartkowy półfinał Niemcy-Włochy. Okazało się również, że ta sama osoba oferowała bilety na ćwierćfinał i jedno ze spotkań fazy grupowej - w sumie pięć.

- Szybko ustaliliśmy o jaki resort i jakiego urzędnika chodzi - zaznaczyła Kochaniak. Bilety wystawiała na aukcję inna osoba, której urzędnik przekazał je lub odsprzedał.

- Próbowała to zrobić z dużym zyskiem. Przykładowo bilety na półfinał kosztowały po 1080 zł każdy. Próbowano je sprzedać za 1200 dolarów za dwa - zaznaczyła.

Według RMF FM chodzi o wysokiego rangą urzędnika, jednego z byłych wiceministrów zdrowia.

Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz pytany o sprawę powiedział, że bilety były rozprowadzane zgodnie z bardzo precyzyjnie opisaną procedurą.

- Każdy, kto te bilety nabywał, podpisywał regulamin, który zobowiązywał go do takich a nie innych zasad postępowania z tymi biletam - dodał.

Zaznaczył, że resort nie ma kompetencji do śledzenia losów biletów, które ktoś kupił, a pełna odpowiedzialność spoczywa w rękach tego, kto podpisywał regulamin zakupu biletów na turniej Euro.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH