Umierający pacjent łódzkiego hospicjum godzinami leżał na podłodze lotniska Umierający pacjent łódzkiego hospicjum godzinami leżał na podłodze londyńskiego lotniska. FOT. Robert Couse-Baker/Flickr.com (CC BY 2.0)

Przez długie godziny śmiertelnie chory pacjent łódzkiego hospicjum Fundacji Gajusz leżał na podłodze londyńskiego lotniska Heathrow. Obsługa lotniska nie zapewniła dziecku żadnego materaca, czy chociażby koca, na którym mógł by się położyć.

15-letni chłopiec cierpi na rzadką chorobę mukopolisacharydozę. Jego stan jest już bardzo ciężki. Karmiony jest dożołądkowo, ma też chore nerki. Do niedawna chory mieszkał w łódzkim hospicjum, jednak jego pochodząca z Argentyny rodzina postanowiła zabrać go do domu, by umarł wśród bliskich.

W Warszawie chłopiec został dowieziony karetką na płytę lotniska i wsadzony podnośnikiem do samolotu. Gdy doleciał na Heathrow, podstawiono co prawda specjalny wózek inwalidzki, jednak ten nie miał odpowiednich pasów, by wjechać nim do lotniskowego autobusu. Chłopiec i jego opiekunowie utknęli na kilka godzin na lotnisku, bez wody ani możliwości zrobienia zakupów.

Ponieważ dziecko ze względu na swoją chorobę nie mogło tak długo siedzieć, jego opiekunowie byli zmuszeni położyć go na podłodze. Obsługa lotniska nie zaoferowała żadnego miejsca, gdzie chory mógłby się położyć.

Odżywiany dożołądkowo chłopiec został też bez jedzenia.Do Buenos Aires chory poleciał z 24-godzinnym opóźnieniem. Fundacja Gajusz chce wystosować do lotniska oficjalną skargę. 

Więcej: www.dzienniklodzki.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH