USA: urządzenie do monitoringu niemowląt - to nie był dobry pomysł? Fot. Fotolia

Mattel wycofuje się z planów sprzedaży Aristotle - urządzenia do monitoringu niemowląt wykorzystującego algorytmy sztucznej inteligencji. Powodem są wątpliwości dotyczące prywatności i wpływu na psychologię dzieci. O sprawie poinformował "Washington Post".

Aristotle to urządzenie po raz pierwszy zaprezentowane przez markę Nabi należącą do firmy Mattel w styczniu. Składa się ono z głośnika oraz funkcji cyfrowego asystenta głosowego Amazon Echo, a także wbudowanej kamery, której zadaniem ma być monitoring dziecka.

Zastosowanie Aristotle miało jednak być według Mattel dużo szersze, niż tylko oferowanie rodzicom możliwości upewnienia się, że ich dziecko jest bezpieczne. Według firmy, Aristotle miał również czytać dzieciom bajki, uspokajać je w wypadku przebudzenia się w nocy, a także uczyć alfabetu.

Petycja sformułowana przez stowarzyszenie charytatywne Campaign for a Commercial-Free Childhood poprosiła Mattel o nieudostępnianie urządzenia na rynku konsumenckim, wskazując na nadużycia prywatności dzieci w wyniku gromadzenia danych na ich temat, ale także możliwe zagrożenia psychologiczne dla ich rozwoju.

Politycy również zabrali głos w sprawie i skierowali do Mattel list z zapytaniem o to, w jaki sposób firma chroni dane dzieci zbierane przez urządzenie. W odpowiedzi firma informuje, że Aristotle miał wykorzystywać przy pracy z danymi prywatnymi szyfrowanie gwarantujące poufność informacji. Mattel obiecał też, że dane nigdy nie byłyby przekazywane podmiotom trzecim.

Niektórzy krytycy sięgnęli również po argumenty innej natury. Psychologowie wskazują, że Aristotle zachęcałby rodziców do rezygnacji z opieki i zastosowania technologii jako substytutu dla interakcji dziecka z człowiekiem w procesie wychowania.

- Moim głównym zmartwieniem, gdy myślę o tym produkcie, jest idea mówiąca, że urządzenie elektroniczne staje się najbardziej czułym na płacz dziecka członkiem rodziny, a także jedyną odpowiedzią na potrzeby dziecka takie, jak nauka czy zabawa - mówi pediatra Jennifer Radesky, autorka wytycznych dotyczących korzystania przez dzieci z mediów, przeznaczonych dla Amerykańskiego Stowarzyszenia Pediatrów.

Według badaczy zajmujących się analizą rozwoju dziecięcego, dzieci łatwo ulegają przekonaniu, że roboty to "myślące istoty", które zdolne są przeżywać "stany emocjonalne", i na tej podstawie wchodzą z nimi w interakcje. W sieci krążą anegdoty na temat asystenta głosowego Alexa, który według internautów ma uczyć dzieci niegrzeczności, nie wymagając od nich, by mówiły "proszę" i "dziękuję" przy korzystaniu z urządzenia.

Interfejsy głosowe pozwalają na wcześniejsze nawiązywanie relacji ze światem cyfrowym, niż komputer i tablet - ostrzegają uczeni, wskazując również, że sztuczna inteligencja czyni doświadczenie korzystania z niego bogatszym i bardziej angażującym, niż miało to miejsce przed jej rozwojem.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH