USA: stosunek do aborcji zadecyduje o nominacji do Sądu Najwyższego Prezydent Donald Trump, który był "Pro-Choice", w pogoni za głosami konserwatystów stał się zwolennikiem ruchu Pro-Life. Fot. Wikimedia Commons

Możliwość obsadzenia stanowiska sędziego Sądu Najwyższego, jest jedną z najważniejszych nagród Donalda Trumpa za zwycięstwo w wyborach prezydenckich. Tym razem stosunek do aborcji zadecyduje o tym, kogo prezydent nominuje do Sądu Najwyższego.

Trump zapowiedział, że mianuje swojego kandydata w nadchodzącym tygodniu. Nominowanie przez Trumpa kandydata na sędziego Sądu Najwyższego, najwyższego organu gałęzi sądowniczej rządu federalnego, będzie najważniejszą decyzją prezydenta od czasu objęcia urzędu.

Sędziowie Sądu Najwyższego, w przeciwieństwie do prezydenta, który jest wybierany na czteroletnią kadencję, sprawują urząd dożywotnio. Mogą z tej funkcji zrezygnować, przejść na emeryturę, bądź zostać usunięci w za pomocą "impeachmentu". Sami wybierają sprawy do rozpatrzenia, a wyroki sądu są ostateczne - nie podlegają apelacji.

Pensja sędziów Sądu Najwyższego wynosi prawie 214 tys. dol. rocznie, a przewodniczącego - ponad 223 tys. dol. - o wiele mniej niż zarabiają adwokaci w renomowanych kancelariach adwokackich.

Oczywiście bezpieczeństwo pracy i prestiż tego stanowiska jest nieporównywalny z pracą w adwokatów w prywatnej praktyce. Konstytucja zabrania obniżenia pensji sędziów Sądu Najwyższego po osiągnięciu wieku emerytalnego.

W przeciwieństwie do prezydenta, który na każdym kroku jest kontrolowany przez Kongres, sądy i media oraz w porównaniu z Kongresem, który musi liczyć się z opinią wyborców i z możliwością prezydenckiego weta, Sąd Najwyższy jest o wiele bardziej niezależny.

W powojennej historii Stanów Zjednoczonych decyzje Sądu Najwyższego w takich dziedzinach jak aborcja, małżeństwa homoseksualistów i lesbijek, imigracja, egzekwowanie prawa, finansowanie kampanii politycznych, a nawet wprowadzenie powszechnej opieki medycznej zwanej Obamacare miały o wiele większe znaczenie w przemianach politycznych i obyczajowych Ameryki niż rozporządzenia prezydenta czy ustawy Kongresu.

Co roku, tak jak w piątek (27 stycznia), "Marsz Na Rzecz Życia" przeciwników aborcji przypomina, że została ona zalegalizowana w Stanach Zjednoczonych właśnie w wyniku decyzji Sąd Najwyższego w procesie Roe kontra Wade wydanej 22 stycznia 1973 roku.

Sędziów sądu najwyższego nominuje prezydent Stanów Zjednoczonych, a zatwierdza Senat, kwalifikowaną większością (przynajmniej 60 głosów na 100), podczas gdy inne nominacje prezydenckie jak np. kandydatów do objęcia urzędu ministra od roku 2003 zatwierdzane są zwykłą większością głosów (50 +1).

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH