Trwa sezon grzewczy, przez toksyczne związki przedwcześnie umrze 47,3 tys. Polaków Przez toksyczne związki w powietrzu przedwcześnie umrze 47,3 tys. Polaków. FOT. Fotolia

Spalanie śmieci w piecach domowych jest w Polsce powszechne. Na pewno w 30 proc. z nich umieszcza się również odpady - szacuje prof. Adam Grochowalski z Zakładu Chemii Analitycznej Instytutu Chemii i Technologii Nieorganicznej Politechniki Krakowskiej.

W procesie spalania plastiku i tworzyw sztucznych w piecach do ogrzewania indywidualnych gospodarstw domowych uwalniane są do atmosfery związki, które są toksyczne dla człowieka - ostrzega Główny Inspektorat Ochrony Środowiska (GIOŚ), pytany przez PAP o zagrożenia związane z nieodpowiednim usuwaniem odpadów.

Podczas procesu spalania plastikowych opakowań, folii, gumy emitowane są nie tylko substancje, które wcześniej wykorzystano w procesie ich produkcji – np. barwniki, stabilizatory, utwardzacze, ale powstają też nowe szkodliwe związki chemiczne - dioksyny, furany, wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne - wylicza GIOŚ.

Mimo licznych ostrzeżeń proceder palenia w Polsce śmieci jest bardzo rozpowszechniony. Prof. Adam Grochowalski z Zakładu Chemii Analitycznej Instytutu Chemii i Technologii Nieorganicznej Politechniki Krakowskiej bada zawartość popiołów z wybranych pieców na terenie Krakowa. Zainteresowanie takimi analizami rośnie w kolejnych gminach - wynika z informacji przekazanych przez naukowca.

Rocznie zespół prof. Grochowalskiego wykonuje średnio ok. 30-40 badań zawartości składu chemicznego popiołów z pieców w Krakowie. W tym mieście jest ich ok. 30-40 tys. Naukowiec uważa, że nawet w połowie z nich spala się śmieci. Sugerują to wyniki tegorocznych analiz. W 60 proc. przebadanych próbek potwierdzono współspalanie śmieci w domach.

Co prawda w skali Polski brak jest szczegółowych analiz na ten temat, ale zdaniem badacza "jest to zjawisko bardzo powszechne". W jego ocenie w 30 proc. pieców domowych w Polsce spala się również odpady.

- Ludzie już zaczynają reagować (na palenie śmieci w domach - przyp. PAP) i nie jest to traktowane w kategorii donosu - mówi prof. Grochowalski.

Jak wyjaśniał w rozmowie z PAP prof. Grochowalski, zdecydowana część ze szkodliwych związków, które trafiają do atmosfery w trakcie spalania w piecu domowym śmieci, nie pachnie. Są to m.in. dioksyny i węglowodory aromatyczne.

Naukowiec przypomniał, że związki, które uwalniają się w czasie spalania śmieci, są przyczyną wielu niebezpiecznych chorób, w tym raka płuc, alergii, problemów hormonalnych czy z utrzymaniem ciąży. Zdaniem prof. Grochowalskiego kluczowa jest edukacja w tym zakresie od najmłodszych lat.

Z powodu zanieczyszczeń powietrza w ciągu roku w Europie umiera przedwcześnie ponad pół miliona ludzi. W Polsce jest to 47,3 tys. osób - wynika z raportu Europejskiej Agencji Środowiska (EEA).

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH