Toruń: wszawica w szkole; o tym trzeba mówić, ale dyskretnie

Problem z wszami co jakiś czas pojawia się niemal w każdej szkole i przedszkolu. Placówki te jednak niechętnie o tym mówią, bo wszawica jest kojarzona z brudem i biedą. Tym razem toruński sanepid zawiadomili rodzice.

Mimo upływających lat i większej świadomości higieny wszy są nadal problemem w wielu szkołach.

Jakprzyznaje na łamach Gazety Wyborczej Hanna Wolska, powiatowy inspektor sanitarny w Toruniu, problem dotyczy wszystkich, bez względu na dbałość o higienę osobistą i status społeczny. 

Informacje o wszach jakie napływają do Stacji dotyczą obecnie zarówno szkół jak i toruńskich przedszkoli.

Do 2004 roku wszystkich uczniów kontrolowano dwa razy w ciągu roku szkolnego. Kontrole bardzo krytykowano, ponieważ głowy były często sprawdzane grupowo, a dzieci natychmiast wytykały palcami rówieśników ze wszami we włosach.

Pielęgniarki szkolne nie mają prawa bez zgody rodziców kontrolować czystości uczniów. W sytuacji, gdy istnieje podejrzenie, że dane dziecko ma np. wszy szkoła może jedynie w sposób dyskretny zawiadomić o tym rodziców.

Dodatkowo Instytut Matki i Dziecka wydał "Standardy postępowania pielęgniarek szkolnych", w których czytamy, że utrzymywanie w szkołach przeglądów czystości ciała i odzieży należy uznać za gwałcenie praw dziecka. Można je prowadzić jedynie za zgodą rodziców. Każdorazowo kontrola musi być uzgodniona z opiekunami.

W opinii Głównego Inspektoratu Sanitarnego problem wszy w szkołach jest obecnie dosyć częsty. Jak mówił nam wcześniej Jan Bondar, rzecznik Głównego Inspektora Sanitarnego opinia IMiD nie jest jednak wiążąca dla szkół.

- Dziś większość szkół ma stały lub dochodzący personel medyczny. Rodzice oddając dziecko do placówki oświatowej są zobowiązani do wyrażenia swojej zgody na otoczenie ich potomka opieką medyczną. Jeżeli taka zgoda jest to nie widzę, żadnych barier by kontrola czystości głów była w szkole prowadzona rutynowo - mówił Bondar.

Podkreślał, że należy pamiętać by w sytuacji wykrycia przypadku wszy u dziecka cała sprawa została rozwiązana w sposób dyskretny, by nie narażać ucznia na szykany ze strony innych osób. Jednak prawda jest taka, że szkoła może jedynie zidentyfikować ognisko, a jego zwalczenie jest już obowiązkiem rodziny.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH