To rodzic musi być koordynatorem leczenia

Bardzo często na początku choroby rodzice (pacjenci) uważają, że jeżeli lekarz w publicznej placówce zdrowia podejmuje się leczenia choroby naszej lub dziecka, to zwalnia nas z odpowiedzialności. Nie chcemy zauważyć, że lekarz często działa w dysfunkcjonalnym systemie i nie może podejmować najlepszych dla nas decyzji - pisze Piotr Piotrowski, twórca Porozumienia 1 Czerwca i Fundacji 1 Czerwca*.

W polskim systemie opieki zdrowotnej, to rodzic chorego dziecka (pacjent) musi być koordynatorem leczenia. Przez brak doświadczenia popełniamy błędy na które w czasie choroby nas nie stać. 

Co musisz wiedzieć i co możesz zrobić?

• Uświadom sobie konsekwencje niepowodzenia leczenia Nawet w bardzo dobrej placówce musisz brać współodpowiedzialność za leczenie

• Poszukaj doświadczonych sojuszników w niedoli – rodziców, pacjentów, nikt inny ci nie pomoże. Ludzie obok ciebie boją "zarazić" się chorobą rozumianą jako nieszczęście. Boją się zarazić nieszczęściem, dlatego unikają osób chorych. Jest to przykład „myślenia magicznego…”

• Nie poddawaj się! Wzmacnianie poczucia krzywdy prowadzi tylko do postawy roszczeniowej która i tak jest bez wpływu.

• Zasięgnij opinii kilku lekarzy

• Pokazuj siłę i wiedzę.

• Szukając lekarza pamiętaj, że podejmujesz decyzję w trudnej sytuacji emocjonalnej! Uważaj na idealizacje autorytetu medycznego

• Szukaj lekarza - partnera, uważaj na tych z syndromem „Boga – cudotwórcy”

• Postaw sobie za cel wyleczenie

• Buduj zespół do realizacji tego celu!

Serial "dr House" to amerykański sen, a "Leśna Góra" to polska fikcja. Ale i w Polsce sukces w walce z chorobą jest do osiągnięcia wtedy, gdy tworzymy zespół . Sukcesu nie osiągniesz w pojedynkę. Szukaj sojuszników i buduj koalicję.

Biorąc się w garść i uświadamiając sobie, że jako rodzic /pacjent/ musisz być koordynatorem leczenia, że na tobie spoczywa równorzędna odpowiedzialność za leczenie, że twoim celem jest wyleczenie - wtedy masz szansę na sukces nawet w tym dysfunkcjonalnym systemie.

Musisz zbudować zespół w którym ty będziesz koordynatorem. To niewdzięczne zadanie okupione stresem i nieprzespanymi nocami. Musisz znaleźć dobrych fachowców, ale to nie wszystko. Nie wystarczy fachowiec z odpowiednim wykształceniem i umiejętnościami. 

Wybór powinien brać pod uwagę również cechy kandydata pod kątem jego przydatności do funkcjonującego zespołu. Fachowcy twierdzą, że stały wzrost skuteczności zespołu zapewnia właściwy dobór osobowości. Tak więc w naszym przypadku ZESPÓŁ = rodzice + lekarze + kolejne osoby.

W zespole mogą być przyjaciele, dziadkowie, znajomi, a nawet ci którzy o tym nie wiedzą. Musimy jednak nauczyć się z ludźmi rozmawiać, nie zasypywać ich narzekaniem, pokazywać sukcesy, ale jednocześnie się nie wymądrzać. Pytać o radę i umieć słuchać. Mamy być "małpą odpowiedzialną", która zamiast skończyć pracę, skacze od jednego do drugiego i pyta, czy komuś pomóc i nie raz wyręcza innych.

Jakie cechy przydadzą się w zespole? Szukaj osoby która posiada duże umiejętności organizacyjne, jest kreatywna. Szukaj kogoś kto potrafi pokazać zespołowi coś, co otwiera głowę, chociaż może mieć opinię, że miesza. Jeśli sam nie potrafisz, znajdź osobę potrafiącą łagodzić konflikty, nastawioną na dobre kontakty. Szukaj Przewodnika - potrafi porwać za sobą, ale pamiętaj że często nie potrafi przygotować szczegółów.

Niezbędny będzie Krytyk/oceniający - podsumowuje, ale ma skłonności do wytykania błędów przez co mogą rodzić się konflikty. Wykorzystaj doświadczenie systemu. Znajdź człowieka o cechach Polityka i promotora - ma wysoki poziom umiejętności interpersonalnych, chociaż uważaj bo potrafi wykorzystywać te zdolności do manipulowania innymi. No i nasz ekspert. Lekarz. Najlepiej w liczbie mnogiej.

Szukając lekarza pamiętaj, że podejmujesz decyzję w trudnej sytuacji emocjonalnej! Uważaj na idealizacje autorytetu medycznego, konsultuj się z kilkoma specjalistami i proś o wytłumaczenie zrozumiałym językiem.

Jeśli trafisz na lekarza z którym nie możesz dojść do porozumienia, gbura, narcyza, nawet jeśli jest uważany za wybitnego specjalistę, raczej szukaj innego. W dłuższej perspektywie i tak niewiele pomoże. Nie ma sensu z nim walczyć. Jego nie „nawrócisz”, a szkoda na to czasu którego w chorobie nie masz. Pilnuj za to tych z którymi masz dobry kontakt. Nawet jeśli nie są specjalistami w danej dziedzinie podpowiedzą ci gdzie i u kogo szukać odpowiedzi.

Współpraca z lekarzem jest bardzo ważnym czynnikiem decydującym o efektach i skuteczności leczenia... Brak zaufania pacjenta do lekarza zniszczy każdy system opieki zdrowotnej ukierunkowany na poprawę zdrowia, a brak współpracy i partnerstwa lekarza z pacjentem niszczy możliwość osiągnięcia sukcesów terapeutycznych. Niestety system opieki zdrowotnej w Polsce nie znosi wolności i kompetencji pacjenta.

Jeśli współpraca jest dobra, to ta wolność i gra zespołowa system zwyczajnie dużo kosztuje. Stąd te kłody pod nogi, które jako pacjenci ciągle dostrzegamy, jednak gdy poznamy jak działa system uczymy się te przeszkody omijać. W innych krajach systemy również bronią się przed tą wolnością, jednak tam pieniędzy jest o wiele więcej, dlatego kłody wydają się o wiele mniejsze.

Pewna Pani redaktor zapytała mnie czy łatwiej jest walczyć z chorobą czy z systemem? Po pierwsze smutne jest to, że pacjent musi walczyć z systemem, a nie koncentrować się na zadbaniu o zdrowie, a jeśli chodzi o pytanie; aby zwyciężyć chorobę potrzebne jest lekarstwo i ludzie potrafiący je wskazać. Niestety system to nie choroba, ale przepisy i ludzie którzy je tworzą. Dlatego trudniej wbrew pozorom walczyć z systemem.

*Piotr Piotrowski jest ojcem poważnie chorego kilkunastoletniego Michała, wymagającego leczenia innowacyjnego. 1 czerwca 2012 roku zorganizował przed Ministerstwem Zdrowia protest. Doprowadził do połączenia pacjenckich organizacji  i współnego dzialania w ramach Porozumienia 1 Czerwca.

Napisał: "Koordynowanie w pojedynkę działań w rzeczywistości ogólnopolskiej federacji organizacji pacjentów, okazało się ponad moje siły, jednak egoizmem i błędem było by zaprzepaszczenie doświadczenia które zdobyłem. Dlatego powołałem do życia Fundację 1 Czerwca. Jesteśmy wsparciem dla pacjentów tych małych i dużych, rodziców i dziadków, chorych i zagrożonych utratą zdrowia. Szukamy rozwiązań w walce z chorobą i sposobów na odnalezienie się w systemie". 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH