Tabletki w klozecie, czyli jak pacjent nie stosuje się do zaleceń

Z leczeniem chorób przewlekłych jest taki problem, że pacjenci nie mają przekonania do terapii, bo najczęściej ich choroba nie boli... Dlatego trudno jest zdyscyplinować chorego, aby stosował się do zaleceń lekarza.

Ta współpraca lekarza z pacjentem dotycząca przestrzegania przez tego drugiego zaleceń terapeutycznych nosi nazwę compliance: – To odsetek dawek przyjętych przez pacjenta – przypomina dr Radosław Szczęch, z Katedry Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. – Szacuje się, że jeśli w terapii przewlekłej pacjent przyjmie ok. 70 proc. zapisanych leków, to ta terapia przynosi już zasadnicze korzyści.

Lekiem w kota
Zdarzają się pacjenci, którzy mają compliance na poziomie... 140 procent. Badania SCOUT (Sibutramine Cardiovascular Outcome Trial), które dotyczyły badania sibutraminy (preparatu stosowanego w otyłości), pokazały, że kiedy pacjentki zauważyły korzystne efekty w postaci obniżenia ciężaru ciała, przyjmowały więcej tabletek niż wynikało to z zaleceń.

To przykład, kiedy compliance wynosił powyżej 100 proc. Nota bene sibutramina jest już wycofana z rynku... Okazało się bowiem, że po stosowaniu leku w dużej populacji, ujawnił on efekty działań niepożądanych, niewykrytych w czasie przedrejestracyjnych badań klinicznych.

Częściej jednak pacjent nie zażywa przepisanych tabletek, a pomysłowość pacjentów, co z nimi zrobić, nie nie zna granic. Lekarze opowiadają sobie do dziś historię, która zdarzyła się prof. Peterowi Sleight’owi z Uniwersytetu w Oxfordzie.

Kiedy podszedł do pacjenta, biorącego udział w badaniu klinicznym randomizowanym, podwójnie zaślepionym (ani pacjent ,ani lekarz nie wie, czy podawana jest substancja aktywna czy placebo), pacjent spytał profesora Sleighta, dlaczego w ubiegłym tygodniu został mu zmieniony lek. Na pytanie zdziwionego profesora, skąd chory o tym wie, pacjent odparł, że lek podawany w ubiegłym tygodniu po wrzuceniu do klozetu tonął, podczas gdy tabletki podawane aktualnie pływają po wierzchu.

– To kwintesencja tego, jak niedoskonałym narzędziem jest compliance – zauważa dr Radosław Szczęch.

Inną historię opowiadał prof. Piotr Kuna, kierownik Katedry Pneumonologii i Alergologii UM w Łodzi: – W Wielkiej Brytanii pewien chory, mając do użycia aerozol przeciwko astmie, postanowił spryskiwać tym aerozolem swojego kota, na którego był uczulony. Jeden z polskich pacjentów uparł się, że chce mieć zamienioną insulinę na... słodycze.

Zgoda buduje

Nową koncepcją w relacji lekarz – pacjent, jest teoria concordance, według której pacjent i lekarz są odpowiedzialni za decyzję terapeutyczną. Lekarz musi przekonać pacjenta do korzyści ze stosowania się do zaleceń. Przypominać przy okazji każdej wizyty o konieczności przyjmowania przepisanych leków.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH