Słońce, witaminy, dieta, czyli badania badaniami, a pacjent i tak wie swoje... Opalanie szkodzi: i w solarium i na plaży...

Niedawno jeden z posłów, Waldemar Andzel, wystąpił z inicjatywą obligatoryjnego imiennego ewidencjonowania klientów odwiedzających solaria. Proponuje także, by w solariach zawisły tablice informujące o szkodliwości sztucznego opalania, a salony były wyposażone w urządzenia badające odporność skóry na działanie promieni UV.

Pomysł posła został przyjęty z lekką ironią, nawet wśród kolegów z ław sejmowych.

– Proponuję pójść kroczek dalej i mierzyć siłę wiatraczka wentylacyjnego w łóżku opalającym, by ustrzec klientów od zapalenia ucha – komentował pomysł poseł Bartosz Arłukowicz.

Sprawdziliśmy, ile jest prawdy w twierdzeniu, że korzystanie z solariów, tak samo jak z kąpieli słonecznych, może być niebezpieczne dla zdrowia.

Mity mają to do siebie, że powtarzane zapadają w pamięć ludzką i z biegiem czasu coraz trudniej je wykorzenić. Najgorzej, kiedy są prezentowane jako prawdy, a do głoszących takie tezy, nie trafiają racjonalne argumenty. W medycynie jest może trochę łatwiej, bo można posłużyć się wynikami badań.

Smażalnia na plaży
Czy prawdą jest teza, że opalanie się w solarium jest bezpieczne? Nie. Szczególnie mylą się ci, którzy uważają, że wizyta w solarium przygotuje ich skórę na spotkanie z ogromną dawką słońca w ciepłych krajach, np. podczas wakacji. Zbrązowienie skóry, jakie uzyskujemy w solarium, nie chroni przed intensywnym promieniowaniem słonecznym. Efekt jest raczej odwrotny od zamierzonego, bowiem zażywając kąpieli słonecznych, jest się przekonanym, że można dłużej przebywać na słońcu.

Promieniowanie ultrafioletowe jest jednym z czynników rakotworczych. Niektóre nowotwory skóry zaczynają się tworzyć po przekroczeniu pewnej granicznej liczby godzin spędzonych na słońcu.

Czerniaka, najgroźniejszego z nowotworów skóry, możemy nabawić się dostarczając organizmowi skumulowanej dużej dawki promieni UV w bardzo krótkim czasie. Dlatego najczęściej zapadają na niego ludzie, którzy intensywnie wystawiają się na promienie słoneczne, np. w czasie wakacji w regionach mocno nasłonecznionych. Trzeba pamiętać, że w krajach śródziemnomorskich dzienna dawka promieniowania słonecznego może być nawet 20 razy większa niż w pochmurnej Polsce.

Witaminowa bomba
Lekarze coraz częściej upominają pacjentów, szczególnie rodziców, którzy swoim dzieciom serwują spore dawki witamin, by nie przesadzali z ich ilością. Dzieci, które zdrowo się odżywiają, dostarczając organizmowi odpowiednie substancje, nie potrzebują takich witaminowych dawek uderzeniowych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH