"Siostro", "pani magister", a może "pani pielęgniarko"? Nie wiesz - po prostu spytaj

Akcja ''Tylko mój brat mówi do mnie siostro'' zainicjowana w 2011 r. przez Magazyn Pielęgniarki i Położnej, nadal rodzi emocje. Część pielęgniarek nie ma nic przeciwko "siostrze", ale część akceptuje ten zwrot tylko w sytuacji, gdy używa go starsza osoba. Kiedy pada on jednak z ust lekarza, młodego pacjenta lub członka jego rodziny - pielęgniarki protestują.

Bożena Czerwińska, redaktor naczelna Magazynu Pielęgniarki i Położnej przyznaje, że celem akcji było wywołanie dyskusji w środowisku pielęgniarskim.

- Nasze przedsięwzięcie spotkało się z dużym zainteresowaniem. W rozmowie starły się głosy starszego i młodszego pokolenia pielęgniarek. Te z większym stażem zawodowym oceniały, że zwrot ''siostro'' odzwierciedla ich zaangażowanie w opiekę nad pacjentem i zaufanie, jakim są darzone. Młodsze wskazywały, że podkreśla raczej niską pozycję pielęgniarki w relacjach z lekarzem - mówi Rynkowi Zdrowia Bożena Czerwińska.

Jednocześnie zwraca uwagę, że pielęgniarki mają wysokie kwalifikacje, są profesjonalistkami w swoich dziedzinach i równoprawnymi członkami zespołu terapeutycznego. Dlatego nic dziwnego, że chcą być traktowane z szacunkiem.

- Jeśli "siostrą" lub "siostrzyczką" nazywa je młody człowiek lub osoba w średnim wieku, czują się niedocenienie jako profesjonalistki. Wolą być postrzegane przez pryzmat samodzielności zawodowej, kompetencji, wykształcenia, a nie bycia ''siostrą'', czyli kimś, kto jedynie opiekuje się pacjentami i łatwo może być zastąpiony przez kogokolwiek - uważa naczelna MPiP.

Negatywny kontekst
Bożena Czerwińska podkreśla również, że zwrotu ''siostry'' często używają media.

- ''Siostry odeszły od łóżek”, ''Siostry walczą o podwyżki” - takie nazewnictwo tworzy negatywny wizerunek pielęgniarek. To również budzi wśród nich emocje - zaznacza redaktor naczelna MPiP.

Dr Katarzyna Kłosińska, językoznawca z Uniwersytetu Warszawskiego w ramach poradni językowej w radiowej Trójce wyjaśnia, że pielęgniarkami były początkowo zakonnice. W Polsce - siostry z Zakonu Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny (nazywane potocznie wizytkami) sprowadzone przez Ludwikę Marię Gonzagę, żonę Władysława IV i Jana II Kazimierza Wazy.

- Współcześnie chorymi opiekują się głównie osoby świeckie, ale ''siostra'' przyjęła się i zwrot ten jest wciąż używany. Możemy go jednak stosować wyłącznie w przypadku, gdy zwracamy się bezpośrednio do pielęgniarki, ale nie wtedy, gdy o niej mówimy. Wypowiedzi np. o niskich pensjach "sióstr" są rażące - wyjaśnia językoznawca.

Zaznacza także, że ''siostra'', podobnie jak w przypadku farmaceuty ''magister'', są zwrotami grzecznościowymi, czymś w rodzaju tytułów, a nie słowami nazywającymi ludzi wykonujących zawód pielęgniarki lub farmaceuty.

Gdy obok "siostry" pracuje "brat"
W opinii Sebastiana Irzykowskiego, pielęgniarza i przewodniczącego Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Słupsku, zwrot ''siostro'' drażni szczególnie, jeśli pada z ust innego członka personelu medycznego.

- To świadczy o braku kultury osobistej i szacunku do osoby wykonującej zawód pielęgniarki, jej wysokich kompetencji i kwalifikacji. W przypadku pielęgniarza sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana. Jeśli ktoś powie do mnie ''bracie'', to tylko w żartobliwej formie - mówi Sebastian Irzykowski.

- Gdy mamy wątpliwości jak zwracać się do pielęgniarki lub pielęgniarza, najlepiej po prostu zapytać - dodaje przewodniczący.

Pacjentów nie pouczajmy, od lekarzy - wymagajmy

Maciej Krajewski, pielęgniarz oddziałowy w Wielkopolskim Centrum Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie ocenia, że większości jego koleżanek zwrot ''siostra'' nie oburza.

- Nikomu z nas nie przychodzi do głowy poprawianie, a tym bardziej "musztrowanie" starszych, zestresowanych pacjentów, którzy liczą na naszą pomoc i wsparcie. Słyszałem jednak, że pielęgniarkom zdarza się przypominać chorym, że "nie są żadnymi siostrami, a paniami pielęgniarkami". Uważam to za przejaw frustracji zawodowej, choć często uzasadnionej, to jednak skierowanej w złym kierunku - mówi Maciej Krajewski.

Pielęgniarz przyznaje, że sprawy wyglądają inaczej, jeśli zwrot "siostro" używany jest przez młodego pacjenta lub lekarza. Zdarza się, że lekarze zwracający się w ten sposób do pielęgniarek słyszą np. w odpowiedzi: "dobrze, bracie..."

''Nurse'' u nas nie działa
Iwona Borchulska, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych uważa, że pielęgniarki biorące udział w akcji ''Tylko mój brat mówi do mnie siostro'' i noszące plakietki z tym hasłem, chciały zwrócić uwagę na fakt, że odbiór społeczny określenia ''siostro'' obniża rangę ich zawodu.

- ''Siostra'' niekoniecznie wskazuje na pozycję pielęgniarki i położnej adekwatną do wymaganego nakładu pracy i kwalifikacji. Do pielęgniarki należy zwracać się tak, jak do każdej kobiety pracującej w innych zawodach: po imieniu i nazwisku lub tytułem wynikającym z wykształcenia - ocenia Iwona Borchulska.

Dorota Kilańska, prezes Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego, zwraca natomiast uwagę, że pacjentom o wiele łatwiej mówić ''siostro'' niż ''pielęgniarko''.

- Wprawdzie w języku angielskim pacjenci używają zwrotu ''nurse'', jednak nie da się go w prosty sposób przełożyć na polski. Osobiście nie czuję się dotknięta, jeśli pacjent powie do mnie ''siostro'' - zaznacza prezes PTP.

Podobnie jak inni rozmówcy wskazuje jednak, że sprawy mają się inaczej w komunikacji z lekarzami. I podkreśla, że wiele pielęgniarek ma tytuły zawodowe i stopnie naukowe.

- Pielęgniarki uważają, że należy im się takie samo miejsce w systemie jak każdemu innemu zawodowi. Dlatego powinniśmy zachowywać się wobec siebie z wzajemnym szacunkiem - podkreśla Dorota Kilańska. Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH