Senat: długa dyskusja o zdrowej żywności w szkołach

O tym, czy produkty, które mają być sprzedawane w szkołach, są naprawdę zdrowe i bezpieczne, czy Ministerstwo Zdrowia zamierza edukować rodziców i czy czekolada jest zdrowa - dyskutowali w środę (19 listopada) senatorowie.

Dyskusję wywołała rozpatrywana w środę przez Senat nowela ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia. Zakłada ona, że w szkołach i przedszkolach nie będzie można sprzedawać, ani podawać "śmieciowego jedzenia"; przewiduje też kary finansowe za złamanie tego przepisu.

Helena Hatka (PO) z senackiej komisji zdrowia przypomniała, że celem zmian, przygotowanych przez posłów PSL, jest ograniczenie dostępu dzieci do produktów żywnościowych zawierających znaczną ilość składników szkodliwych dla ich rozwoju, takich jak chipsy, niektóre ciastka i napoje, w tym napoje energetyzujące, jedzenie typu fast food i instant.

Hatka zaznaczyła, że komisja zdrowia zgadza się z ideą projektu i proponuje wprowadzenie jedynie drobnych poprawek, głównie o charakterze redakcyjno-precyzujących. Chodzi np. o zamianę - wymienianych w ustawie różnych placówek: szkoły, kluby przedszkolaka, przedszkola - na placówki systemu oświaty.

Komisja - mówiła Hatka - zaproponowała też, by znieść zawarte w noweli udogodnienie dla firm, które działały już na rynku do 31 sierpnia 2015 r. Dzięki nim nowe przepisy i sankcje obowiązywałyby je nie od września (jak pozostałych firm) tylko od 1 grudnia 2015 r.

Według Hatki vacatio legis ustawy jest wystarczająco długie, by firmy, które dotąd "zatruwały dzieci w szkołach" zdążyły się dostosować. Jej zdaniem zaproponowane w ustawie ulgi mogłyby prowadzić np. do takiej sytuacji, gdy w jednej szkole stałyby obok siebie dwa automaty - jeden ze zdrową żywnością, a drugi - ze "śmieciową".

Komisja zaproponowała ponadto, by nie stosować w ustawie sformułowania "podający żywność", by nie doprowadzić do sytuacji, gdy - traktując przepisy dosłownie - byliby karani np. kelnerzy.

O przyjęcie ustawy prosił senatorów wiceminister w Ministerstwie Zdrowia Piotr Warczyński. Przekonywał, że młodzież "goni w zastraszającym tempie rówieśników z krajów zachodnich pod względem otyłości", zatem nowe przepisy są potrzebne.

Senatorowie mieli szereg wątpliwości dotyczących zarówno ustawy jak i innych kwestii i sprawie żywności. Bohdan Paszkowski (PiS) chciał wiedzieć, jaka jest skala działalności sklepików i automatów oraz czy naprawdę mają one wpływ na otyłość u dzieci.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH