SMS - niektórzy tylko tak mogą wezwać pomoc Fot. archiwum

W Polsce numerów alarmowych SMS dla niesłyszących jest tyle, ile województw, a nawet więcej. Tymczasem projekt ich scalenia w jeden ogólnopolski system SMS-ów na nr 112 utknął w Ministerstwie Cyfryzacji.

Według statystyk GUS w Polsce jest ok. 400 tys. osób niesłyszących lub niedosłyszące. W przypadku zagrożenia życia lub zdrowia niesłyszący może wezwać pomoc, korzystając z SMS-a alarmowego. Niestety, zamiast jednego, scentralizowanego numeru, w całej Polsce działa kilkanaście numerów alarmowych dla osób niesłyszących.

Każde województwo ma odrębny numer, a nierzadko zdarza się, że kilka, w zależności od powiatu. 

- SMS-y alarmowe to jeden z niewielu sposobów wezwania pomocy, z jakiego mogą skorzystać niesłyszący, ponieważ tłumacz języka migowego, czyli najlepsza dla niesłyszących opcja, jest jeszcze rzadko dostępna - mówi Krzysztof Kotyniewicz, sekretarz Polskiego Związku Głuchych.

Niesłyszący wystąpili do Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji o utworzenie jednego, zintegrowanego systemu powiadamiania służb dla osób niesłyszących, który oprócz obsługi SMS-ów wysyłanych na numer alarmowy 112 dodatkowo oferowałby pomoc wideotłumacza języka migowego, jednak pomysł został zarzucony ze względu na koszty.

Komunikacja SMS-owa to skuteczna metoda porozumiewania się, która jest już wykorzystywana przez jednostki administracyjne do informowania ludzi o sprawach związanych z miejscem zamieszkania. Wykorzystuje je również Krajowy System Ostrzegania, do którego można zapisać się na stronie internetowej.

- Mechanizm może działać również w drugą stronę na linii człowiek - instytucja i tego typu dwukierunkowa komunikacja jest już powszechnie stosowana. W taki sposób mógłby właśnie funkcjonować ogólnopolski zunifikowany numer ratunkowy dla osób z problemami słuchu. Jest to niezmiernie istotny projekt, bo przecież chodzi tu o ratowanie zdrowia i życia ludzkiego - mówi specjalista w dziedzinie masowej wysyłki SMS, Andrzej Ogonowski z firmy SMSAPI.

Polski Związek Głuchych nie badał dotychczas, jaki odsetek osób niesłyszących ma problemy z posługiwaniem się pisanym językiem polskim. W raporcie Najwyższej Izby Kontroli z 2015 r. podano, że dla blisko 50 tys. osób głuchych w Polsce język migowy jest językiem podstawowym, w pełni zrozumiałym. 70 proc. spośród tych osób ma problemy z pełnym zrozumieniem języka pisanego.

Dla osób, które nie posługują się pisaną polszczyzną, a jedynie językiem migowym, rozwiązaniem mogłoby być zastosowanie stosownych piktogramów.

Takie rozwiązanie funkcjonuje od około pół roku na Warmii i Mazurach. Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Olsztynie udostępnia czynną przez całą dobę bramkę SMS i specjalną aplikację mobilną z obrazkiem odpowiadającym kategorii zdarzenia: np. wypadek, pożar, włamanie itp. Jedyny warunek umożliwiający korzystanie z rozwiązania to wcześniejsza rejestracja - podobnie jak w przypadku innych dostępnych obecnie numerów SMS-owych.

 

 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH