Rynek pracy: lekarze i pielęgniarki z Ukrainy pracują na budowach i w sklepach Rynek pracy: lekarze i pielęgniarki z Ukrainy pracują na budowach i w sklepach. Fot. Archiwum

Racjonalna i długofalowa polityka migracyjna w stosunku do obcokrajowców, głównie obywateli Ukrainy może być jednym z ważniejszych sposobów na uzupełnienie niedoboru kadr na rynku pracy - uważają uczestnicy Forum Pomorskiego Obserwatorium Rynku Pracy.

- Brakuje olbrzymiej liczby ludzi do pracy - ocenił Marcin Nowicki z Centrum Myśli Strategicznych podczas Forum Pomorskiego Obserwatorium Rynku Pracy w czwartek (30 listopada) w Gdańsku. - Musimy się otworzyć na imigrację, tylko zrobić to w sposób mądry, tj. przyciągać talenty z całego świata, ludzi, którzy podniosą nam potencjał gospodarki - tłumaczył. Wyjaśnił, że nie chodzi o zachęcanie do przyjazdu ludzi, zajmujących "miejsca pracy, której Polacy nie chcą podejmować, bo to nie jest model rozwojowy".

Ocenił, że tymczasem "obcokrajowcom są stawiane coraz wyższe bariery". - Nawet jak już doczeka się na pozwolenie na pobyt, to wykonuje coś absolutnie niezgodnego z jego poziomem wykształcenia, np. ekonomiści, lekarze, pielęgniarki pracują na budowach, w sklepach a tymczasem w kraju brakuje lekarzy i pielęgniarek - zauważa Nowicki. - Z dnia na dzień nie wykształcimy w Polsce potrzebnych specjalistów, bo po prostu demograficznie nie ma ludzi na rynku - dodał.

Także prezes Pomorskiego Związku Pracodawców Lewiatan, Jolanta Szydłowska uważa, że należy korzystać z możliwości zatrudniania obcokrajowców.

-Tworzyć im przyjazne warunki, zapewnić im możliwość pracy nie przez sześć miesięcy, ale przez rok" - przekonywała. Jej zdaniem, każdy obcokrajowiec przyjeżdżający do Polski powinien otrzymać informacje ze wskazaniem miejsca, w którym będzie mógł się dowiedzieć, gdzie jest praca i kto poszukuje pracowników. - Musimy zapewnić, że ich dyplomy zdobyte w swoim kraju będą w Polsce honorowane - dodała. Szydłowska uważa, że "musimy pomyśleć o systemie wsparcia obcokrajowców i o bardzo dobrej atmosferze wokół tych, którzy przyjeżdżają". - Trzeba edukować polskie społeczeństwo i tłumaczyć, jakie to jest ważne dla gospodarki całego kraju - dodała.

Jest przekonana, że nie uda się ściągnąć do kraju Polaków, którzy wyjechali do pracy za granicą; m.in. ze względu na obecny poziom wynagrodzeń i "nieco feudalne" relacje panujące w polskich firmach, podczas gdy ludzie oczekują szacunku i poszanowania godności. "Jak chcemy ich ściągnąć, to musimy dokonać niemalże epokowej zmiany" - oceniła.

W województwie pomorskim w 2016 r. wydano 67,4 tys. oświadczeń o zamiarze powierzenia wykonywania pracy cudzoziemcom, do września 2017 r. było to już 96,9 tys., czyli średnio miesięcznie 10,7 tys. Obcokrajowcy, w ponad 90 proc. Ukraińcy zatrudniani są głównie przy pracach prostych i na stanowiskach robotniczych, chociaż zauważa się coraz częściej powierzanie im bardziej specjalistycznych prac.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH