Dwieście osób uczestniczyło w sobotę (26 marca) w Bukareszcie w marszu przeciwko aborcji, apelując "o ochronę daru życia i tradycyjnej rodziny" oraz o zmianę rumuńskiego prawa.

Demonstranci podkreślali, że aborcja jest jednym z najbardziej poważnych przestępstw, jakie istnieją. Demonstracja miała uwrażliwić kobiety, które nie zdają sobie sprawy, że dokonując aborcji, popełniają przestępstwo.

Przewodniczący zrzeszenia Pro Vita Bogdan Stanciu zaapelował do partii politycznych o ochronę życia i zniesienie ustawodawstwa dopuszczającego aborcję.

Z kolei dyrektorka Stowarzyszenia na rzecz Edukacji Seksualnej Barbala Koo uważa, że zakaz przerywania ciąży na życzenie oznaczałby skazanie na śmierć część kobiet.

- Kobiety te, pozbawione informacji, rady i dostępu do środków antykoncepcyjnych, zwracałyby się do nieuprawnionych osób o przeprowadzenie aborcji, tak jak to było za czasów reżimu komunistycznego - dodała.

Od 1966 roku do 1990 roku w Rumunii aborcja była całkowicie zakazana. Po wielu latach, podczas których liczba nielegalnych aborcji znacznie przewyższała liczbę urodzin, w 2009 roku zanotowano 116 219 przerwań ciąży i ponad 222 tysięcy urodzin.

-Ta tendencja spada i jest najlepszym argumentem przeciwko zmianie prawa, wykazując, że jeśli kobiety mają wybór, nie uciekają się do aborcji - dodała Koo.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH