Raport: prawie co drugi Polak obawia się szkodliwych warunków domowych 31 proc. respondentów boi się wietrzenia mieszkań. Nie każdy może mieszkać np. w uzdrowisku Cieplice Zdrój (na zdjęciu) i korzystać z czystego powietrza. Fot. Archiwum

46 proc. Polaków obawia się szkodliwych dla zdrowia warunków domowych, szczególnie zagrzybienia i pleśni (46 proc.) oraz hałasu, przeciągów i chłodu (37 proc.) - wynika z raportu "Barometr zdrowych domów 2016", jaki ogłoszono 21 września w Warszawie.

36 proc. badanych obawia się również negatywnego wpływu na zdrowie złej jakości powietrza w pomieszczeniach oraz za małej w nich ilości światła dziennego. Ogółem zdecydowanie gorzej oceniamy zdrowotne warunki mieszkaniowe aniżeli większość Europejczyków - twierdzą autorzy opracowania, zaprezentowanego na konferencji prasowej.

Badania przeprowadzono w 14 krajach europejskich: Austrii, Belgii, Czechach, Danii, Francji, Hiszpanii, Holandii, Niemczech, Norwegii, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii, Włoszech, Polsce i na Węgrzech. Ankietowano 14 tys. osób (po 1 tys. w każdym kraju).

38 proc. Polaków i 31 proc. Europejczyków nie jest zadowolonych ze stanu technicznego budynków, w których mieszkają. 

Polacy gorzej oceniają swoje warunki mieszkaniowe. Własny dom wysoko ocenia co drugi przeciętny Europejczyk i jedynie 36 proc. naszych rodaków. Zaledwie 7 proc. polskich respondentów bardzo wysoko oceniło swój dom, co daje nam jedno z ostatnich miejsc wśród badanych krajów.

- Nie zwracamy większej uwagi na warunki zdrowotne w domach i mieszkaniach i nie bierze się tego pod uwagę już na etapie projektowania budynków - powiedziała prof. Elżbieta Dagny Ryńska z Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej. Dodała, że decydujące znaczenie ma cena, a nie jakość materiałów i rozwiązań technicznych. Przy ich wyborze kierujemy się również tym, co się nam bardziej podoba. Zdrowie jest na jednym z dalszych miejsc.

Inwestycje i zmiany w domach oraz mieszkaniach podejmowane są głównie, żeby poprawić ich energooszczędność oraz komfort. Pod tym względem nie różnimy się od innych krajów, bo tym kieruje się 75 proc. Europejczyków oraz 70 proc. Polaków. Chodzi głównie o zmniejszenie zużycia energii, choć coraz częściej uwzględniamy również negatywny wpływ domu na środowisko.

Prof. Włodzimierz Piątkowski z Wydziału Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Medycznego w Lublinie powiedział, że w naszym kraju renowacji wymagają przede wszystkim domy na wsi, z powodu ich fatalnego stanu technicznego i niskiego komfortu życia.

Specjalista powołał się na opublikowane w 2015 r. badania Instytutu Medycyny Wsi w Lublinie, które wykazały, że co czwarty budynek mieszkalny na wsi nie spełnia podstawowych wymogów zdrowotno-higienicznych. - Nie ma w nich kanalizacji i wiele domów jest zagrzybionych, co zagraża zdrowiu jego mieszkańców - podkreślił.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH