PAP/Rynek Zdrowia | 04-04-2019 08:57

Rafalska: być może Rada Ministrów na następnym posiedzeniu przyjmie 500 plus

Projekt przyznający 500 zł na pierwsze dziecko zostanie w czwartek (4 kwietnia) przyjęty przez Stały Komitet Rady Ministrów i być może na następnym posiedzeniu przez rząd - powiedziała w czwartkowej audycji PR24 Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Elżbieta Rafalska.

Fot. Fotolia

- Bardzo konsekwentnie realizujemy naszą mapę drogową. W pierwszej kolejności musieliśmy przyjąć to rozwiązanie o świadczeniach dla emerytów i rencistów. Termin wejścia w życie programu Rodzina 500 plus+ też jest absolutnie niezagrożony. 1 lipca będziemy mogli już składać te wnioski - zadeklarowała szefowa resortu pracy, odpowiadając na pytanie, kiedy zostanie uchwalona ustawa przyznająca 500 zł na pierwsze dziecko.

Przypomniała, że każdy projekt jest poddawany konsultacjom społecznym.

- Dzisiaj na Stałym Komitecie Rady Ministrów będzie przyjęcie tej propozycji, bo okres składania uwag już się skończył. Być może na następnej Radzie Ministrów będzie przyjęcie propozycji tego projektu. I będzie skierowanie do Sejmu i kolejne prace, tak jak w zeszłym tygodniu nad Emeryturą plus, tak nad nową wersją programu Rodzina 500 plus - zadeklarowała.

Jak mówiła, rząd realizuje konsekwentnie "piątkę Kaczyńskiego". - Myślę, że terminy, które prezentował premier Mateusz Morawiecki, zupełnie nie są w tej chwili zagrożone - mówiła.

"Piątka Kaczyńskiego" to propozycje przedstawione podczas konwencji PiS przez prezesa tej partii Jarosława Kaczyńskiego. Zapowiedział on od 1 lipca wypłatę 500 zł na pierwsze dziecko i od maja br. wypłatę "trzynastki" dla emerytów w wysokości najniższej emerytury - 1100 zł. 

Wprowadzenie w 2016 r. programu 500+ przyznającego 500 zł dodatku na każde kolejne dziecko w rodzinie poprawiło wskaźnik dzietności. Z raportu opracowanego przez demografów z Uniwersytetu Łódzkiego wynika, że 402 tys. narodzin w 2017 r. przełożyło się na współczynnik dzietności na poziomie 1,45. Dla porównania: w 2015 r. było to 1,29.

By można było mówić o zastępowalności pokoleń, współczynnik dzietności powinien być na poziomie 2,1, ale i tak wzrost o 12 proc. w ciągu dwóch lat bardzo cieszy demografów. Wcześniej tak dobrego wyniku nie było od 20 lat.

PAP - Małgorzata Werner-Woś